Reklama
13 lipca 2026, poniedziałek
Lider wygrał w Witkowicach
- Paweł Obstarczyk
- Piłka nożna
- 2 maja 2019
- 11:16
Reklama
LKS Gorzów wygrał na wyjeździe z Orłem Witkowice. Klub z gminy Chełmek nadal utrzymuje przewagę nad wiceliderem.
Pierwsi gola zdobyli gospodarze. Walus zagrał prostopadle do Wandora, a ten strzelił na bramkę. Piłka po jego uderzeniu przeszła obok bramkarza do siatki. Minutę później jeden z zawodników drużyny gości zagrał w pole karne. Tam wytworzyło się zamieszanie podbramkowe. W nim najlepiej zachował się Majcherek. W 25. minucie po wrzutce z rzutu rożnego kolegi z drużyny z strzałem z 14 metrów prowadzenie swojej drużynie dał Ząbek. W 67. minucie sporo działo się w polu karnym Orła. Gola zdobył Migdał.
,,To był najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Zabrakło nam pięciu zawodników z podstawowego składu, a mimo to walczyliśmy jak równy z równym z liderem. Szkoda dwóch minut, w których straciliśmy dwa gole'' - powiedział Szymon Śliwa, trener Orła Witkowice.
,,Obie drużyny miały swoje sytuacje. My byliśmy skuteczniejsi'' - powiedział Krzysztof Dylowicz, zawodnik LKS Gorzów.
Sobota 27 kwietnia Orzeł Witkowice - LKS Gorzów 1:3 (1:2)
Bramki: 0:1 Wandor (20.), 1:1 Majcherek (23), 1:2 Ząbek (25.), 1:3 Migdał (67.)
Składy:
Orzeł Witkowice: Nowowiejski, Mitoraj, Rusinek, Jedliński, Bąk, Hankus, Walus, Gołębiowski, Wandor (70. Wrona), Bąba, Jasiński (62. Szypuła). Trener: Szymon Śliwa.
LKS Gorzów: Wylężek, Krzyśko, Gorski, Niemczyk, Zapała, Bloch, Ząbek, Żurek, K. Wesecki, Majcherek, Migdał.
Pierwsi gola zdobyli gospodarze. Walus zagrał prostopadle do Wandora, a ten strzelił na bramkę. Piłka po jego uderzeniu przeszła obok bramkarza do siatki. Minutę później jeden z zawodników drużyny gości zagrał w pole karne. Tam wytworzyło się zamieszanie podbramkowe. W nim najlepiej zachował się Majcherek. W 25. minucie po wrzutce z rzutu rożnego kolegi z drużyny z strzałem z 14 metrów prowadzenie swojej drużynie dał Ząbek. W 67. minucie sporo działo się w polu karnym Orła. Gola zdobył Migdał.
,,To był najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Zabrakło nam pięciu zawodników z podstawowego składu, a mimo to walczyliśmy jak równy z równym z liderem. Szkoda dwóch minut, w których straciliśmy dwa gole'' - powiedział Szymon Śliwa, trener Orła Witkowice.
,,Obie drużyny miały swoje sytuacje. My byliśmy skuteczniejsi'' - powiedział Krzysztof Dylowicz, zawodnik LKS Gorzów.
Sobota 27 kwietnia Orzeł Witkowice - LKS Gorzów 1:3 (1:2)
Bramki: 0:1 Wandor (20.), 1:1 Majcherek (23), 1:2 Ząbek (25.), 1:3 Migdał (67.)
Składy:
Orzeł Witkowice: Nowowiejski, Mitoraj, Rusinek, Jedliński, Bąk, Hankus, Walus, Gołębiowski, Wandor (70. Wrona), Bąba, Jasiński (62. Szypuła). Trener: Szymon Śliwa.
LKS Gorzów: Wylężek, Krzyśko, Gorski, Niemczyk, Zapała, Bloch, Ząbek, Żurek, K. Wesecki, Majcherek, Migdał.