Znowu horror. Margines błędu wyczerpany

Andrzej Rzycki  |   Fakty,Hokej  |   10 kwietnia 2024 22:36
Udostępnij

Kolejny horror zafundowali kibicom hokeiści w wielkim finale polskiej ekstraligi. Emocje są niebywałe, a wszystko może rozstrzygnąć się już w najbliższym meczu.


Wszyscy w Oświęcimiu wierzymy, że tak jednak nie będzie i rozstrzygające będzie dopiero siódme starcie w „Małym Spodku”. Tak było w 2002 roku. Wówczas Unia po golach Mariusza Jakubika i Mateja Bukny wygrała 2:1, zdobywając swój szósty tytuł mistrzów Polski.

Dziś w Katowicach gospodarze szybko objęli powadzenie

Krążek do bramki z najbliższej odległości wpakował Monto. Ten rezultat utrzymał się aż do 47 minuty. Wówczas kapitalnym uderzeniem popisał się Krystian Dziubiński. Kapitan Re-Plast Unii przymierzył idealnie z nadgarstka.

Katowcie wyszły na ponowne prowadzenie podczas gry w przewadze. Dobrze spisującego się między słupkami Linusa Lundina zaskoczył Aleksi Varttinen. Unia pokazała charakter i doprowadziła do remisu. Wyrównał Mark Kaleinikovas, który kapitalnie krpnął z bulika.

Dogrywka to już jak loteria

Dziś szczęście dopisało drużynie ze stolicy Górnego Śląska. Gola na wagę zwycięstwa strzelił Sam Marklund.

GKS Katowice – Tauron Unia Oświęcim 3:2 po dogrywce (1:0, 0:0, 1:2, 1:0)

Bramki: 1:0 Monto (Ilsakka) 16.08, 1:1 Dziubiński (Sadłocha) 46.36, 2:1 Varttinen (Koponen, Olsson) 53.13, 2:2 Kaleinikovas (Lorraine, Ackered) 55.33, 3:2 Marklund (Delmas, Olsson) 78.17.

Sędziowali: Przemysław Gabryszak, Krzysztof Kozłowski (główni), Maciej Byczkowski (liniowi). Kary 12 i 10 minut. Widzów 1400. Stan play-off: 3:2 dla GKS Katowice.

Re-Plast Unia: Lundin –  Diukow, Jakobsons, Sadłocha, Dziubiński, Kaleinikovas – Valtola, Uimonen, Ahopelto, Heikkinen, Karjalainen – Bezuska, Ackered, Denyskin, Krzemień, Lorraine – Noworyta, Łoza, S. Kowalówka, Wanat, Sołtys. Trener: Nik Zupancić.