Reklama
21 sierpnia 2026, piątek
Rewanż tyszan, ale jest punkt na osłodę - FILM
- Andrzej Rzycki
- Hokej
- 20 października 2023
- 20:56
Reklama
Pojedynki oświęcimsko-tyskie od zawsze elektryzowały hokejową społeczność w obu miastach. Dziś w hali lodowej przy ulicy Chemików oglądaliśmy kolejną odsłonę świętej wojny.
Od pierwszego rzucenia krążka na lód przez sędziego na tafli toczyła się twarda i nieustępliwa walka. Obie drużyny najbliżej otwarcia wyniku były podczas liczebnych przewag. W pierwszej tercji aż trzykrotnie o jednego zawodnika więcej na lodzie miał GKS, a raz przewagę zmarnowała Re-Plast Unia.Na gola kibice musieli czekać aż do 36 minuty
Wówczas po wyjściu z kontratakiem, krążek po strzale Pawło Padakina i odbiciu się od kija przelobował Linusa Lundina. "Gumę" wybijał jeszcze Ville Heikkinen, ale ta przekroczyła bramkową linię. Po tym ciosie Re-Plast Unia nie mogła się odnaleźć już do końca drugich 20 minut. Wynik 0:1 długo się nie zmieniał i wydawało się, że to tyszanie wygrają za trzy punkty. Biało-niebiescy jednak nie rezygnowali i w najmniej spodziewanym momencie doprowadzili do remisu. Podczas gry w osłabieniu po indywidualnym rajdzie wyrównał Mark Kaleinikovas. Hala eksplodowała z radości. Potrzebna była zatem dogrywka podczas której decydujący cios zadali tyszanie. Mecz zamknęło uderzenie Alana Łyszczarczyka w samo "okienko". Do karnych zabrakło zaledwie 24 sekund. Trójkolorowym udał się zatem rewanż za porażkę z Re-Plast Unią na własnym lodzie 2:4.