Reklama
W malowniczej scenerii Australii - FOTO
- Andrzej Rzycki
- Oświęcim, Inne dyscypliny
- 29 października 2025
- 14:57
Z australijskich mistrzostw świata w triathlonie wraca Patryk Flieger z ekipy Trio Team Metchem. Startem w Wollongong oświęcimian zamknął bardzo udany dla siebie sezon.
Reklama
Z australijskich mistrzostw świata w triathlonie wraca Patryk Flieger z ekipy Trio Team Metchem. Startem w Wollongong oświęcimian zamknął bardzo udany dla siebie sezon.
Wollongong - to malownicze miasto w Australii było gospodarzem tegorocznych finałów mistrzostw świata w triathlonie. W gronie startujących znalazł się Patryk Flieger z Oświęcimia. Przygotowania do tych prestiżowych zawodów trwały praktycznie od początku roku. Za Patrykiem Fliegerem okres ciężkiej pracy podczas treningów i wielu wyrzeczeń. Wszystko po to, aby móc walczyć z najlepszymi na świecie jak równy z równym.
W 2025 roku rozegrano osiem zawodów zaliczanych do mistrzostw świata. Triathloniści rywalizowali w Abu Zabi, Jokohamie, Alghero, Hamburgu, Riwierze Francuskiej, Karlowych Warach, Weihai i na zakończenie w Wollongong. Finałowe zawody MŚ w Australii wygrała reprezentantka Niemiec - Lisa Tertsch oraz zawodnik gospodarzy - Matthew Hauser.
To właśnie oni byli najlepsi na dystansie olimpijskim, czyli 1,5 km pływania, 40 km jazdy rowerem i 10 km biegu. Lisa Tertsch (Niemcy) i Matthew Hauser (Australia) okazali się też najlepsi w całym, tegorocznym cyklu triathlonowych MŚ.
Powody do zadowolenia i dumy ma także Patryk Flieger. Na dystansie sprinterskim w Wollongong zajął 11. miejsce w kategorii wiekowej 35-39 lat. Z kolei w wyścigu na dystansie standard triathlon i aqaubike został sklasyfikowany na 24. pozycji. Reprezentant Trio Team Metchem był w gronie 12-osobowej reprezentacji Polski na te prestiżowe zawody.
„Cieszy coraz lepsze pływanie - komentuje start w Wollongong, Patryk Flieger - Rower na swoim poziomie, choć w sprincie zabrakło szczęścia, aby złapać kogoś do współpracy. Bieg troszeczkę pozostawia do życzenia, ale finisz ze Sprintu zapamiętam na długo. Być może okaże się, że na wagę pudła w rankingu PZTri. To był piękny sezon. Zaczynam powoli już myśleć o przygotowaniach do kolejnego i celów, które przede mną” - podsumowuje Patryk Flieger.