• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Pogryzienie 13-latka w Oświęcimiu. Wątpliwości wokół szczepień

Do niecodziennej interwencji doszło na jednym z osiedli w Oświęcimiu. Pies 48-letniego mieszkańca zaatakował 13-letniego chłopca. 

Reklama

Do niecodziennej interwencji doszło na jednym z osiedli w Oświęcimiu. Pies 48-letniego mieszkańca zaatakował 13-letniego chłopca. 




Jak ustalili policjanci, właściciel czworonoga próbował udowodnić, że zwierzę było zaszczepione przeciw wściekliźnie. Dokumenty, które przedstawił, wzbudziły jednak poważne wątpliwości.
„Mężczyzna pokazał dwa zaświadczenia. Na jednym z nich brakowało pieczątki lekarza, a drugie wyglądało na świeżo wystawione” - wyjaśnia aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Oświęcimiu. 

Weterynarz, u którego pies miał być szczepiony, zaprzeczył, że wykonał szczepienie w poprzednim roku. Nie potwierdził też, aby właściciel otrzymał od niego duplikat dokumentu. Tym samym okazało się, że pies nie miał ważnego szczepienia.

Chłopiec trafił do szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR).

48-latek odpowie za brak należytej ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, brak aktualnych szczepień oraz za posługiwanie się fałszywym dokumentem. W grę wchodzi grzywna, kara ograniczenia wolności, a nawet do pięciu lat więzienia.

Policja przypomina, że szczepienie psa przeciw wściekliźnie to nie tylko obowiązek prawny, ale i kwestia bezpieczeństwa, zarówno ludzi, jak i innych zwierząt.