• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Zginął na drodze, bo nie miał świateł - FOTO

Reklama

To był pierwszy śmiertelny wypadek drogowy w tym roku w powiecie oświęcimskim. Mężczyzna zginął na drodze, bo nie miał świateł przy rowerze.

Do tragedii doszło w piątkowy wieczór po zapadnięciu zmroku. 46-letni mieszkaniec gminy Zator jechał rowerem drogą krajową numer 28 przez Graboszyce. Jego jednoślad nie miał świateł. Rowerzystę, na nieoświetlonym odcinku traktu, łączącego Zator z Wadowicami, potrącił peugeot 407. Za kierownicą osobówki siedział 19-letni Słowak, podróżujący z trojgiem pasażerów.  width= 46-latka próbowała ratować załoga karetki pogotowia ratunkowego. Akcja resuscytacyjna prowadzona przez ratowników nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów. Obrażenia odniesione przez rowerzystę okazały się śmiertelne. Lekarz pogotowia stwierdził zgon, a sprawę przejęła prokuratura i policja.  width= 19-letni kierowca był trzeźwy. O stanie trzeźwości rowerzysty powie dopiero raport po sekcji zwłok. Dokładne okoliczności tego zdarzenia, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu ustalą policjanci z Komisariatu Policji w Zatorze.