Reklama
10 maja 2026, niedziela
Zginął na drodze, bo nie miał świateł - FOTO
- Paweł Wodniak
- 18 sierpnia 2018
- 08:34
Reklama
To był pierwszy śmiertelny wypadek drogowy w tym roku w powiecie oświęcimskim. Mężczyzna zginął na drodze, bo nie miał świateł przy rowerze.
Do tragedii doszło w piątkowy wieczór po zapadnięciu zmroku. 46-letni mieszkaniec gminy Zator jechał rowerem drogą krajową numer 28 przez Graboszyce. Jego jednoślad nie miał świateł. Rowerzystę, na nieoświetlonym odcinku traktu, łączącego Zator z Wadowicami, potrącił peugeot 407. Za kierownicą osobówki siedział 19-letni Słowak, podróżujący z trojgiem pasażerów.
46-latka próbowała ratować załoga karetki pogotowia ratunkowego. Akcja resuscytacyjna prowadzona przez ratowników nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów. Obrażenia odniesione przez rowerzystę okazały się śmiertelne. Lekarz pogotowia stwierdził zgon, a sprawę przejęła prokuratura i policja.
19-letni kierowca był trzeźwy. O stanie trzeźwości rowerzysty powie dopiero raport po sekcji zwłok. Dokładne okoliczności tego zdarzenia, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu ustalą policjanci z Komisariatu Policji w Zatorze.