Wrażeń moc w szkolną noc – FOTO

Marcin Cichowski  |   Fakty  |   15 października 2017 22:34

Stu uczniów i 70 rodziców wzięło udział w powitaniu jesieni w szkole podstawowej nr 7 w Oświęcimiu. Był to wieczór i noc szalonych niespodzianek.

Powitanie jesieni zaczęło się od tańców z instruktorką fitness, które się przydały, ponieważ czekały na uczniów ciasta, sałatki i kiełbaski z rożna, którym nie sposób było się oprzeć.

Noc w szkole

Najmłodsi uczniowie z chęcią uczestniczyli w różnorodnych konkursach, układali puzzle, tworzyli figurki z kasztanów, malowali drzewa. O godzinie 20 rodzice pozostawili swoje dzieci pod opieką nauczycieli i zaczęła się druga część imprezy, czyli Noc w szkole.

Dołączyli do nich siódmoklasiści i gimnazjaliści, którzy wraz z maluchami uczestniczyli w pokazach doświadczeń fizycznych, obserwacjach gwiazd, podchodach i zajęciach z robotyki. Gdy młodsi uczniowie udali się do swoich klas, starsi dali upust swej niespożytej energii, pląsając w dzikich rytmach na dyskotece.

O północy miało być cicho

O północy zmęczeni, ale uśmiechnięci uczniowie ulokowali się w swoich śpiworach w sali gimnastycznej, wytrwalsi oglądali filmy i gawędzili do białego rana.

Szalona, szkolna noc zakończyła się pobudką o szóstej rano. Maluchy zostały odebrane przez szczęśliwych rodziców, a starsi uczniowie, prawie wyspani dziarskim krokiem podążyli do swoich domów.

W poniedziałek padło pytanie – kiedy znowu odbędzie się taka nocka?

 

 

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Ankiety

Gdzie spędzisz "Andrzejki"?

Zobacz wyniki

Ładowanie ... Ładowanie ...
Kalendarium
Reklama
. . . . . . . . . . . . . . . .