• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Wichura uszkodziła sto budynków - FOTO

Reklama

Sto budynków uszkodziła wichura w powiecie oświęcimskim. Strażacy cały czas walczą ze skutkami wiatru, który pędził z prędkością 112 km na godzinę.


Szkody i straty są we wszystkich niemal miejscowościach. Od Kęt po Chełmek i od Brzeszcz po Zator. W akcji usuwania skutków wichury, zagrażających zdrowiu i życiu ludzkiemu, uczestniczy ponad stu strażaków.

„Grubo ponad setka” - doprecyzowuje starszy kapitan Zbigniew Jekiełek, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu.

Dotychczas strażacy odebrali ponad 200 zgłoszeń. Na interwencje wyjeżdżają zarówno ratownicy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Oświęcimiu, jak i z większości jednostek ochotniczych straży pożarnych w całym powiecie.

Wiatr łamał drzewa, przewracał je na drogi i budynki. Uszkadzał budynki, łącznie z tym, że zrywał całe dachy. Przykładowo na ulicy Kolbego w stolicy powiatu wichura zerwała dach z hurtowni. Ten uszkodził budynek pobliskiego hotelu. Część dachu spadła z budynku Urzędu Gminy w Polance Wielkiej.

Nawałnica nie oszczędziła także placu budowy kolejnej części parku rozrywki Energylandia, tym razem w Przeciszowie. W nocy zwalił się górny fragment konstrukcji budowanego właśnie drewnianego rollercoastera, który widać z drogi krajowej nr 44.

„W porównaniu z innymi zdarzeniami w okolicy, z ludzkimi tragediami, nasze szkody są naprawdę niewielkie. My musimy jedynie nadrobić trochę pracy, a ludzie na nowo kłaść dachy na domach” - komentuje Kris Kojder, rzecznik prasowy Energylandii.

Jednocześnie zapewnia, że żadne z urządzeń funkcjonujących w parku rozrywki nie uległo uszkodzeniu.

Na usunięcie szkód w całym powiecie strażacy zawodowi i druhowie ochotnicy będą potrzebowali jeszcze wiele godzin.

Intensywnie pracują też fachowy z Tauronu. Najczęstsze uszkodzenia napowietrznych sieci elektroenergetycznych polegają na zerwaniu przewodów, złamaniu słupów, uszkodzeniu lub zniszczeniu konstrukcji stalowych i uszkodzeniu izolatorów.

O godzinie 10 bez prądu w całej Małopolsce pozostawało jeszcze 61 tysięcy odbiorców.

Zdjęcia będziemy starali się uzupełniać na bieżąco.