Reklama
11 maja 2026, poniedziałek
Uciekły od rzeźni - pomożesz im?
- Redakcja eFO
- 4 grudnia 2018
- 13:37
Reklama
Najstarsi i najbardziej doświadczeni przez życie mieszkańcy przytuliska dla zwierząt gospodarskich Rogate Ranczo proszą o pomoc.
"Wśród uratowanych przez nas zwierząt gospodarskich jest kilka takich , które przeszły przez piekło w życiu. Często bite, głodzone. Odebrane przez Inspektorów OTOZ Animals znalazły swoje miejsce w jednym z niewielu przytulisk dla zwierząt gospodarskich w Polsce, jakim jest Rogate Ranczo w Bojanie w województwie pomorskim" - informują Animalsi.
Najstarsza lokatorka, 30-letnia zimnokrwista klacz Coca, całe swoje życie obrabiała niczym traktor, gospodarstwo swojego właściciela. Nie mogła odmówić, bo przecież koń na gospodarstwie musi zapracować na owies. Coca pracowała tak przez ponad 20 lat.
Niestety odbiło się to na jej zdrowiu. Cierpi na zaawansowaną astmę (RAO), jest pod opieką lekarza weterynarii, regularnie, poza suplementami usprawniającymi prace jej układu oddechowego , musi przyjmować leki sterydowe na rozszerzenie dróg oddechowych.
Coca została bardzo skrzywdzona psychicznie, była bita , wszystko było na niej wymuszane siłą, boi się podniesionego głosu, gwałtownych ruchów rąk.
Miesięczna kuracja na drogi oddechowe preparatem Equistro Secreta Pro Max granulat to koszt 192 zł, przy napadach dodatkowo podawany jest preparat Equistro Repadril 1l, który wystarcza na 2 miesiące, a koszt zakupu to 265 zł. "Babcia" ze względu na wiek, otrzymuje również specjalną paszę St. Hippolit Krauter, której koszt to 79 zł (jeden worek), a miesięcznie zjada dwa worki.
W przytulisku znalazły również ratunek owieczki: Grażynka, Halinka i Stefcio
Trafiły w wyniku interwencji dotyczącej niehumanitarnego traktowania w jednej z miejscowości na Pomorzu. Jedna z owieczek była ciężko ranna. Właściciel nie zadbał o to, aby weterynarz udzielił jej pomocy. Trafiła do z ropiejącą raną pełną larw. Dzisiaj to tylko wspomnienie. Grażynka, Halinka i Stefcio są bezpieczni pod opieką Rogatego Rancza.
Spinka
Jest wyjątkowym kucykiem - potrafi mówić. Donośnie upomina się o uwagę każdej osoby którą widzi. W tym roku stała się pełnoletnią Panią. Trafiła pod opiekę OTOZ Animals w wyniku interwencji dotyczącej niehumanitarnego traktowania. Była nieudanym prezentem. Szybko znudziła się wnukom starszego pana, w mniemaniu którego kucyk był idealnym prezentem komunijnym. Okazało się, że jest za mała aby dzieci mogły na niej jeździć dodatkowo ma problemy z chodzeniem, wywołane przez ochwat (rozległe zapalenie tworzywa kopytowego). "Nie wiemy jak długo była zamknięta, jak długo czekała na kogoś kto pod grubą warstwą brudnej, posklejanej sierści dostrzeże wielkie serce i cudowny charakter kucynki" - mówią Animalsi. Po przyjeździe do Rogatego Ranczo została poddana szczegółowym badaniom, a jej kopytkami zajął się kowal. Niestety poza przewlekłym ochwatem kucyk cierpi na zespół Cushinga (zaburzenia endokrynologiczne). Od momentu zdiagnozowania Cushinga, Spinka codziennie przyjmuje lek hormonalny Prascend. Niestety roczny koszt Prascendu to około 3 tysięcy złotych. Dodatkowo Spinka otrzymuje preparat wspomagający blokowanie rozwoju ochwatu Cortafles Lamigard cena 250 zł, oraz preparat na problemy skórne, cena kuracji 4miesięcznej to koszt 165 zł.Kuba jest około 12-letnim kozłem
Wyrwany w ostatniej chwili z rąk oprawców. Był bity, kopany, przypalany papierosami, głodzony. Trafił do przytuliska w strasznym stanie, potwornie wychudzony, zarobaczony, z licznymi ranami po biciu, świerzbem, grzybicą i wszami.
Panicznie bał się człowieka, uciekał w kąt i ledwo trzymając się na nogach spuszczał głowę, jakby czekał aż znów ktoś go uderzy, lub wyrządzi inną krzywdę.
Dzielnie, choć z przerażeniem w oczach znosił wszelkie zabiegi weterynaryjne. Po dołączeniu do stada pozostałych kóz, odżył. Przez pierwsze dni patrzył na swoich towarzyszy, jakby nie wierzył, że piekło w którym spędził tyle czasu, już się skończyło.
Dzisiaj Kubuś jest nie do poznania. Jako pierwszy zawsze podchodzi do człowieka. Uwielbia być drapany, przytula się jakby chciał nadrobić stracony czas.
Lidka
Lidka jest najstarszą krową w Rogatym Ranczo. Jest pod ich opieką już trzy lata, trafiła wraz z całym stadem bydła mięsnego (prawie 60 krów i byków) w wyniku interwencji niehumanitarnego traktowania. Miała już wtedy ponad 18 lat. Całe stado było potwornie wychudzone, zagrzybione, zarobaczone ich ciała pokryte były licznymi odleżynami i ranami które zwierzęta robiły sobie nawzajem stojąc razem w ciasnej oborze. Lidka wyróżniała się najbardziej z całego stada, była drobniejsza, trzymała się z tyłu, jako ostatnia podchodziła do żłobu. Jej drobne, wychudzone ciało nosiło ślady wielu ciąż. "Nie wiemy ile cieląt wydała na świat, ale miała najsmutniejsze oczy ze wszystkich krów. Wyglądała jakby czegoś szukała, wszędzie zaglądała głośno muczała, prawdopodobnie kilka dni przed naszą interwencją się ocieliła, niestety cielaka nigdzie nie było" - mówią obrońcy zwierząt. Ma mądre, ale jednak ciągle smutne oczy. Mamy nadzieję, że teraz po tych ponad 3 latach niewiele pamięta z piekła, z którego została wyrwana.Poza staruszkami są też pozostali mieszkańcy przytuliska Rogatego Ranczo
Oni również w życiu wiele przeszli nim trafili pod ich opiekę. Prawie każdy zwierzak miał wyrok u poprzednich właścicieli – rzeźnia i talerz. Potrzeby przytuliska względem nich to nie tylko pasze, siano, słoma suplementy, warzywa i owoce, to także badania kontrolne, szczepienia, odrobaczania, kastracje, wizyty kowala, zakup leków.
"Ciągle trafiają do nas nowe zwierzęta w wyniku interwencji niehumanitarnego traktowania. Ze swojej strony robimy wszystko, aby zapewnić im to co najlepsze, lecz środki których potrzebujemy w tym celu niejednokrotnie przewyższają nasze możliwości" - mówią Animalsi - "Prosimy pomóżcie więc nam zmienić świat zwierząt gospodarskich, aby już nigdy nie zaznały głodu, bólu ani cierpienia".
Mieszkańcami Rogatego Ranczo OTOZ Animals są również zaprzyjaźnieni ze sobą osiołek Oli i kucynka Malutka.