Tunele pod zamkiem gotowe. Czekają na zwiedzających – FOTO

Paweł Wodniak  |   Fakty  |   20 kwietnia 2020 16:58

Wszystkie prace, dzięki którym tunele pod zamkiem w Oświęcimiu będą dostępne dla zwiedzających, są już zakończone. Teraz trzeba poczekać na otwarcie muzeów.

Odbiory końcowe prac, związanych z wykonaniem dodatkowego wyjścia, służącego bezpieczeństwu zwiedzających i aranżacją multimediów, nastąpiły w miniony piątek.

Teraz oświęcimskie tunele muszą poczekać na decyzję rządu, wznawiającą pracę muzeów i innych podobnych instytucji.

„Cieszę się, że w Oświęcimiu przybywa ciekawych miejsc wartych odwiedzenia. Teraz przyszedł czas na udostępnienie tuneli pod zamkiem. Podziemne zwiedzanie uatrakcyjni multimedialna trasa turystyczna, która przybliży zwiedzającym okres I wojny światowej. Szczególnie polecam tym, którzy lubią interaktywne poznawanie historii” – zapewnia Janusz Chwierut, prezydent Oświęcimia.

Przygotowanie tuneli jest częścią większego projektu, który miał za zadanie przede wszystkim wzmocnienie wzgórza zamkowego od strony rzeki Soły. Całość kosztowała ponad cztery miliony złotych. 2,8 mln zł miasto pozyskało z funduszy unijnych.

„Tunele pod zamkiem to nieznana część historii Oświęcimia. Starszy „austriacki” datowany jest na przełom XVIII i XIX wieku. Drugi „poprzeczny” został wydrążony w latach 1940-44 w czasie II wojny światowej” – mówi Katarzyna Kwiecień, rzecznik prasowa Urzędu Miasta Oświęcimia.

W korytarzach Muzeum Zamek w Oświęcimiu przygotowało Interaktywną Trasę Historyczną. Zwiedzający przeniosą się dzięki niej w czasy I wojny światowej i odzyskania przez Polskę niepodległości, ze szczególnym uwzględnieniem udziału legionów Józefa Piłsudskiego. Na trasie zwiedzania znalazło się 20 multimedialnych stanowisk

„Uzupełnieniem będzie krótki film, przedstawiający oświęcimską rodzinę, której członkowie biorą aktywny udział w toczących się konfliktach zbrojnych związanych z historią Polski. Głównymi bohaterami są dziadek Antoni Kruczała, murarz, uczestnik bitwy prusko-austriackiej o dworzec w Oświęcimiu w 1866 roku i jego wnuk Ignacy Kruczała” – dodaje Kwiecień.

 

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Ankiety

Gdzie spędzisz "Andrzejki"?

Zobacz wyniki

Ładowanie ... Ładowanie ...
Kalendarium
Reklama
. . . . . . . . . . . . . . . .