Synthos pomoże wymienić stare piece w miejskich budynkach

Paweł Wodniak  |   Fakty  |   9 kwietnia 2021 15:08

Samorząd Oświęcimia chce zlikwidować stare piece w sześciu budynkach komunalnych, w których znajduje się 26 mieszkań. Zadanie wesprze Synthos.

Jak poinformował Andrzej Bojarski, wiceprezydent Oświęcimia, miasto chce przyłączyć do miejskiej sieci ciepłowniczej lokale, znajdujące się w komunalnych budynkach przy ulicach Klucznikowskiej, Konarskiego i Szewczyka. Ma się to stać w najbliższych pięciu miesiącach.

Tym samym proces wymiany ogrzewania w budynkach komunalnych będzie zakończony. Pozostaną jeszcze obiekty wspólnot mieszkaniowych, w których likwidacja starych pieców będzie trwała dłużej.

„Wynika to z faktu, że w tych miejscach nie ma możliwości podłączenia do sieci ciepłowniczej czy gazowej” – tłumaczy Andrzej Bojarski.

Na wymianę pieców i podłączenie miejskiego ciepła w 26 mieszkaniach magistrat wyda 300 tysięcy złotych. Inwestycje kwotą 80 tys. zł dofinansuje spółka chemiczna Synthos.

„Angażujemy się w walkę z niską emisją, bo zdajemy sobie sprawę, że jest to poważny problem Oświęcimia i okolic. Oczywiście chcielibyśmy przekazać znacznie więcej, ale wszyscy widzimy jaka jest sytuacja, a przyszłość nie jest przewidywalna i pewna” – komentuje Zbigniew Warmuz, prezes Sythosu.

W latach 2019-2020 Synthos przekazał miastu i gminie Oświęcim ponad milion złotych na walkę ze smogiem z przeznaczeniem program wymiany tzw. kopciuchów.

 

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Ankiety

Jakich zajęć brakuje w Oświęcimiu?

Zobacz wyniki

Ładowanie ... Ładowanie ...
Kalendarium
Reklama
. . . . . . . . . . . . . . . .