• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Sebastian Kościelnik po artykule w „Wyborczej”

Reklama

Uczestnik wypadku z udziałem kolumny premier Beaty Szydło komentuje dla Faktów Oświęcim dzisiejsze rewelacje „Gazety Wyborczej”.


Przypomnijmy, że były funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu, który był w kolumnie rządowej uczestniczącej w wypadku, powiedział reporterom „GW”, że wraz z kolegami ze służby kłamał w zeznaniach przed policją, prokuratorem i sądem.

Sebastian Kościelnik, oskarżony przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie o spowodowanie wypadku i uznany za winnego przez sąd pierwszej instancji napisał dzisiaj na swoim profilu na Twitterze: „Przełom, który mógłby zaoszczędzić prawie 5 lat życia, ale lepiej późno niż wcale”.

Fakty Oświęcim rozmawiały dzisiaj z pochodzącym z Oświęcimia 24-latkiem.
Co poczułeś po przeczytaniu dzisiejszego artykułu?

„Poczułem przede wszystkim ulgę. Sam fakt, że ktoś zdobył się na to, by przyznać publicznie, że wcześniej kłamał pod przysięgą, jest godzien podziwu”.

Uzyskałeś potwierdzenie słów, które powtarzasz od początku sprawy?

„Ten człowiek powiedział teraz otwarcie o tym, o czym ja i wielu świadków, mówi od prawie pięciu lat”.

Czy artykuł w „Wyborczej” coś zmieni?

„Szczerze mówiąc to mam wątpliwości. W tej sprawie działy się już przecież różne rzeczy, na przykład ginęły dowody, a prokuratura nie widziała w tym nic nagannego. Z drugiej strony mam też jednak nadzieję, że zeznania (Piotra Piątka - przyp. aut.) jakkolwiek wpłyną na dalszy przebieg postępowania, o ile ktoś nie wpłynie na niego i nie zechce go od nich odwieść.