• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Romowie apelują po słowach Bąkiewicza: Stop mowie nienawiści

Stowarzyszenie Romów w Polsce (SRwP), z siedzibą w Oświęcimiu, wystosowało stanowczy apel o zatrzymanie rosnącej fali nienawiści w debacie publicznej. 

Reklama

Stowarzyszenie Romów w Polsce (SRwP), z siedzibą w Oświęcimiu, wystosowało stanowczy apel o zatrzymanie rosnącej fali nienawiści w debacie publicznej. 




Reakcja organizacji jest odpowiedzią na kontrowersyjne słowa Roberta Bąkiewicza, które padły 11 października podczas wiecu Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie.

W swoim wystąpieniu Bąkiewicz mówił m.in.:
„Nie bójcie się prokuratur, sądów, ci ludzie zapłacą za to cenę. I ta droga na Grunwald musi być taka, że sprawiedliwość musi zapaść, że te chwasty trzeba z polskiej ziemi powyrywać i napalm na tę ziemię rzucać, żeby nigdy nie odrosły.”

„W obliczu narastającej fali nienawiści, my, Romowie, czujemy się zagrożeni. Nikt, w XXI wieku, w demokratycznym państwie, nie powinien być stygmatyzowany i poniżany z powodu swojego pochodzenia. Obojętność wobec mowy nienawiści jest de facto jej akceptacją. Nie możemy do tego dopuścić” - podkreślił Roman Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce.

W opublikowanym oświadczeniu SRwP zaznacza, że używany przez skrajną prawicę język nie jest przejawem wolności słowa, lecz 
„mową nienawiści, której celem jest dehumanizacja i podsycanie strachu wobec mniejszości narodowych i etnicznych”. 

Organizacja przypomina, że podobne mechanizmy prowadziły w historii do eskalacji przemocy.
„To retoryka niebezpiecznie przypominająca faszystowskie wiece lat 30. XX wieku. Jej powtarzanie i tolerowanie prowadzi do eskalacji napięć, przemocy oraz realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa mniejszości” - stwierdził Roman Kwiatkowski.

Prezes SRwP podkreślił też, że Romowie są częścią polskiego społeczeństwa od wieków. 
„Jesteśmy obecni w Polsce od ponad 700 lat. Współtworzymy historię i kulturę tego kraju. Dlatego dziś obawiamy się, że odium nienawiści, które spada na inne grupy, może zostać skierowane także przeciwko nam” - zaznaczył Kwiatkowski.

W apelu znalazł się również cytat z Charles’a Baudelaire’a z tomu „Kwiaty Zła”, który ma być literackim ostrzeżeniem przed „nienawiścią strutą”, zatruwającą serca i umysły.

Na zakończenie stowarzyszenie wzywa do wspólnej odpowiedzialności i stanowczej reakcji władz.
„Polska musi pozostać krajem, w którym każda mniejszość: Romowie, Żydzi, Ukraińcy, Białorusini czy osoby o innym kolorze skóry, religii lub pochodzeniu, czują się bezpiecznie i godnie” - dodał Roman Kwiatkowski.