• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Reanimowali ją dwa razy. Teraz potrzebuje naszej pomocy - FOTO

Wiktoria urodziła się w domu i nie oddychała. Ratownicy reanimowali ją dwa razy. Teraz dziewczynka potrzebuje stałej rehabilitacji.

Reklama

Wiktoria urodziła się w domu i nie oddychała. Ratownicy reanimowali ją dwa razy. Teraz czteromiesięczna dziewczynka potrzebuje stałej rehabilitacji.

Magda Górczak z Bielan rodziła w domu, zaledwie w obecności swojej mamy. Poród rozpoczął się nagle. Nie zdążyła dotrzeć do szpitala, a jej córka Wiktoria była ułożona pośladkowo. Mimo szybkiej reakcji pogotowia, dziewczynka przyszła na świat w ciężkiej zamartwicy. Lekarze reanimowali ją dwukrotnie. Jej maleńkie ciało nie dawało oznak życia. Serduszko zaczęło bić dopiero po długiej walce ratowników. Ekipa lotniczego pogotowia ratunkowego przetransportowała noworodka do specjalistycznego szpitala w Krakowie.  width= Po przyjęciu do szpitala lekarze natychmiast wdrożyli hipotermię terapeutyczną. Przez trzy doby dziewczynka pozostawała w stanie głębokiego chłodzenia. Następnie przeszła liczne badania, w tym EEG i rezonans magnetyczny. Wiktoria spędziła w szpitalu sześć tygodni. Lekarze zdiagnozowali u dziecka niewydolność oddechową, krążeniową, odruchu ssania i połykania, a także krwotok podtwardówkowy i wrodzone zapalenie płuc. Dziewczynka nie potrafi samodzielnie jeść, dlatego lekarze wprowadzili karmienie przez sondę nosowo-żołądkową. Korzysta z pomocy neurologopedy, a jej rodzice zabierają ją także do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
„Codziennie walczymy o postępy w rozwoju córki. Rehabilitacje, wizyty u neonatologa, neurologa i laryngologa w Krakowie oraz konsultacje specjalistyczne wiążą się z dużymi kosztami. Nie jesteśmy w stanie samodzielnie ich pokryć” - wyjaśnia Magda Górczak, mama Wiktorii.
Największą nadzieję mama Wiktorii pokłada w specjalistycznych turnusach rehabilitacyjnych, które są indywidualnie dopasowane do potrzeb dziecka. Koszty tych turnusów sięgają kilku tysięcy złotych.
„Zrobię wszystko, żeby Wiktoria miała szansę na zdrowie. Proszę o pomoc każdego, kto może nas wesprzeć. Każda złotówka daje nadzieję” - mówi Magda.
Rodzina prowadzi zbiórkę na portalu Siepomaga.pl. Wpłaty można kierować bezpośrednio na profil Wiktorii - Siepomaga.pl