Przy szpitalnym lądowisku powstaje wysoki budynek – FILM, FOTO

Paweł Wodniak  |   Fakty  |   12 września 2019 06:00

Niecałe czterdzieści metrów od lądowiska helikopterów przy oświęcimskim szpitalu powstaje sześciokondygnacyjny budynek. Mieszkańcy są mocno zaniepokojeni.

Jeden z pracowników firmy, świadczącej usługi dla Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu pamięta, jak dziewięć lat temu powstało nowoczesne lądowisko dla helikopterów z jedynym wówczas w Polsce systemem naprowadzania ścieżki podejścia (APAPI).

„Wycięli wtedy kilka, albo nawet kilkanaście drzew, bo były za wysokie i zagrażałyby helikopterom lotniczego pogotowia ratunkowego. A teraz ktoś pozwolił na budowę kilkupiętrowego bloku tuż przy lądowisku” – mówi mężczyzna.

Fakty Oświęcim odbierają też telefony od zaniepokojonych lekarzy, ale też pacjentów, którzy przekonują nas, że sześciokondygnacyjny budynek kilkadziesiąt metrów od lądowiska, grozi zamknięciem tego drugiego.

Ścieżka nalotu

„Wybór ścieżki nalotu przez pilota zależy od wiatru. Jeśli śmigłowiec LPR będzie lądował od strony Krakowa, czyli od wschodu, to nie będzie problemu. Jednak w Oświęcimiu większość lądowań jest od strony zachodniej. A właśnie na zachód od lądowiska powstaje blok” – tłumaczy nam jeden z ratowników medycznych z Oświęcimia.

Pilot śmigłowca musi mieć, przede wszystkim, bezpieczną ścieżkę nalotu, by wylądować. Nie może narażać życia swojego, trzech pozostałych członków zespołu ratowniczego i pacjenta. Jeśli na tej ścieżce powstanie przeszkoda, a innej nie da się obrać, piloci w Oświęcimiu lądować nie będą.

„Jak stracimy lądowisko, to stracimy szpitalny oddział ratunkowy. Bez SOR szpital straci drugi stopień referencyjności, czyli zejdzie szczebel niżej. Same straty, bo ktoś czegoś nie dopilnował i podjął błędną decyzję” – denerwuje się jeden z lekarzy.

Pozwolenie na budowę

Starostwo Powiatowe w Oświęcimiu pozwolenie na budowę sześciokondygnacyjnego obiektu wydało w sierpniu 2018 roku z mocy prawa, działając w zgodzie z miejskim planem zagospodarowania przestrzennego. Jak to możliwe? Z ustaleń Faktów Oświęcim wynika, że po otwarciu lądowiska dziewięć lat temu dyrekcja szpitala nie dokonała zgłoszenia zmiany do planu, a jedynie przesłała do Urzędu Miasta Oświęcimia informację o stworzeniu nowego lądowiska.

Marcin Niedziela, starosta oświęcimski, o problemie dowiedział się z początkiem sierpnia tego roku. Zapewnia, że od tego czasu jest w związku z tą sprawą w stałym kontakcie ze szpitalem i inwestorem.

„Inwestor miał wiedzę, że nad tą działką jest ścieżka nalotu. Tak zaprojektował budynek, że jest on w formie kaskadowej. Tam, gdzie pokrywa się ze ścieżką, ma cztery kondygnacje” – tłumaczy nam starosta Niedziela.

Problem pojawia się też przy samej inwestycji, która wymaga ustawienia dźwigów, i attyki na czwartej kondygnacji, która może jednak kolidować ze ścieżką nalotu.

Priorytet starosty

Dlatego też szpital zlecił analizę sytuacji projektantowi oświęcimskiego lądowiska, oddanego do użytku dziewięć lat temu. Miał się on zapoznać z pełną dokumentacją związaną z nową sytuacją i wczoraj złożyć swoje wnioski na piśmie.

„Mamy zapewnienia inwestora, że jeśli trzeba będzie dokonać korekt w projekcie, to je wykona” – mówi Marcin Niedziela.

Starosta zapewnia, że w najbliższych dniach po otrzymaniu od projektanta wyników zleconej analizy, nastąpi spotkanie wszystkich stron, których sprawa dotyczy.

„To jest dla mnie priorytet” – kończy starosta oświęcimski.

Zobacz również:

OŚWIĘCIM. Lądowisko dla helikopterów na miarę XXI wieku

Komentarze
  • 14 września 2019 16:08

    dudek

    Takie rzeczy dzieją się tylko w Oświęcimiu .Deweloper ma większe przebicie jak londowisko przyszpitalne.Ciekaw kiedy ktoś się obudzi chyba jak będzie zapużno i lądowisko zostanie zamknięte to jest wykonanie PO. Nigdzie nie widziałem aby na podejściu do lądowania ktoś wydał pozwolenie na budowę budynku 6 a nawet 4 pietrowego. Wypowiedzi Starosty mało wiarygodne powinien wstrzymać budowę bo ważniejsze jest lądowisko jak budowa bloku przez dewelopera.

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Ankiety

Gdzie spędzisz "Andrzejki"?

Zobacz wyniki

Ładowanie ... Ładowanie ...
Kalendarium
Reklama
. . . . . . . . . . . . . . . .