Reklama
29 kwietnia 2026, środa
Protestują przeciwko budowie bloków na swojej ulicy
- Paweł Wodniak
- 7 marca 2025
- 14:04
Reklama
Grupa mieszkańców Kęt nie chce, by w ich sąsiedztwie, na ulicy Jagiellońskiej, powstały budynki wielorodzinne. Protest przekazali radnym.
Pismem, podpisanym przez 65 osób, Rada Miejska w Kętach zajęła się na ostatniej sesji. Sygnatariusze wnioskowali, by rajcy nie zmienili planu zagospodarowania przestrzennego, w zakresie dotyczącym działki, na której miałyby powstać dwa budynki wielorodzinne z infrastrukturą towarzyszącą.
Trzeba nadmienić, że przy ulicy Jagiellońskiej i jej okolicach są tylko budynki jednorodzinne. Planowane bloki byłyby jedynymi na tym obszarze.
Kęty, jak wszystkie gminy w kraju, są zobowiązane do sporządzenia planu ogólnego gminy Kęty. Rada uznała, że podczas głosowania nad planem, każdy radny będzie mógł indywidualnie zdecydować, czy jest za zmianą przeznaczenia wspomnianej działki, czy też nie. Nie przewiduje bowiem wspólnego stanowiska całej rady w tym zakresie.
Olga Onyszkiewicz, wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej w Kętach, przypomniała w stanowisku rady i uzasadnieniu uchwały, że zgodnie z art. 23 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym „Radny obowiązany jest kierować się dobrem wspólnoty samorządowej gminy”. Jednocześnie rajcy uznali, że przedmiotem sprawy jest naruszenie interesów mieszkańców.
Protest przeciwko inwestycji jest bowiem obszernie uzasadniony poprzez wskazanie szeregu negatywnych skutków realizacji tego przedsięwzięcia dla miejsca zamieszkania sygnatariuszy.
Radni zdecydowali, że przekażą protest mieszkańców do Starostwa Powiatowego w Oświęcimiu, bo to właśnie ono prowadzi postępowanie administracyjne w sprawie pozwolenia na budowę budynków wielorodzinnych przy ulicy Jagiellońskiej w Kętach.
Samorządowcy, stanowiący władze uchwałodawczą, odnieśli się także do oświadczenia mieszkańców o chęci uczestnictwa w postępowaniu w sprawie planowanej inwestycji, prowadzonym przez Urząd Gminy w Kętach z udziałem inwestora. Przekazali burmistrzowi pismo wraz z oczekiwaniem uwzględnienia deklaracji społecznej.
Mieszkańcy ulicy Jagiellońskiej i okolic nie mogą jednak spać spokojnie, gdyż postępowanie urzędnicze cały czas trwa.