• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Poszedł na skróty przez rzekę. Mógł to przypłacić życiem

Reklama

53-letni mężczyzna wpadł do wody, bo zamiast przez most wybrał drogę na skróty przez rzekę. Miał szczęście, bo pomoc przyszła w porę.


Mieszkaniec powiatu bielskiego był nietrzeźwy. Będąc w Kętach nie chciał pokonywać Soły mostem. Zdecydował, że przejdzie na drugą stronę rzeki po kamieniach.
„Tuż przy brzegu pośliznął się i wpadł do lodowatej wody. Zdołał jedynie wyjść na brzeg, gdzie stracił przytomność” - mówi aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.

Chwilę później pan Janusz z Kobiernic wyszedł nad Sołę na spacer z psem. Na drugim brzegu dostrzegł leżącego na ziemi człowieka. Natychmiast wybrał numer alarmowy 112.

Najbliżej 53-latka byli policjanci z kęckiej patrolówki. Razem ze zgłaszającym jak najszybciej dotarli do wychłodzonego mężczyzny i udzielili mu pierwszej pomocy. Także z mieszkańcem Kobiernic przetransportowali go kilkaset metrów dalej w miejsce, gdzie najbliżej mogła dojechać karetka zintegrowanej służby ratowniczej. Ratownicy zabrali mężczyznę do szpitala.
„Na ogromne podziękowania zasługuje pan Janusz z Kobiernic. Dzięki jego spostrzegawczości, a następnie błyskawicznej interwencji mundurowych, wychłodzony mężczyzna w porę trafił pod opiekę medyków. Wystarczył jeden telefon na numer alarmowy 112” - komentuje policjantka.