• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Po poprzednim zalaniu nie dostaliśmy ani grosza - FILM

Reklama

Woda na Kańczudze, jak i w wielu narażonych na zalanie miejscowościach, pojawiła się kolejny raz. Poprzednio dokonała tu zniszczeń w 2010 roku.


Mieczysław Merta mieszka na ulicy Wierzbowej w Bielanach, których częścią jest przysiółek Kańczuga, dokładnie pamięta sytuację sprzed dziewięciu lat (w filmie błędnie podaje 2011 rok). Wtedy, podobnie jak dzisiaj, woda zalała jego posesję.
„Wtedy nie dostaliśmy nic, ani grosza” - wspomina pan Mieczysław fakt, że nie otrzymał wówczas, podobnie jak sąsiedzi, żadnego odszkodowania. „Powiedzieli, że to wody gruntowe”.

Inna mieszkanka Kańczugi, pragnąca zachować anonimowość, także pamięta rok 2010.
„Byli tacy, których powódź wtedy dotknęła o wiele słabiej, niż nas tutaj. Złożyli wnioski o odszkodowanie bardzo szybko i dostali. My, którzy mieliśmy o wiele większe szkody usłyszeliśmy wówczas, że już nie ma pieniędzy” - wspomina.

Mieszkańcy liczą na to, że po dzisiejszym zalaniu ich posesji, odszkodowania jednak otrzymają.

Mieczysław Merta z Bielan. Film Jola Wodniak