• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Pięcioro seniorów nie dało się oszukać metoda „na wnuczka”

Reklama

Fałszywi wnuczkowie zaatakowali pięć razy jednego popołudnia. Seniorzy byli czujni, ostrożni i świadomi. Nie dali się oszukać.


Oszuści zadzwonili do czworga starszych mieszkańców Oświęcimia i mieszkanki Rajska.
„Jak wynikało z relacji przekazanych przez seniorów sprawcy podawali się za bliskie osoby, informując, że córka bądź wnuczek mieli wypadek drogowy i potrzebuje pieniędzy na kaucję” - mówi aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.

Świadomi seniorzy nie dali się nabrać. Przerywali rozmowy i kontaktowali się z krewnymi lub od razu wybierali numer alarmowy 112.

Policjanci poszukują sprawców. Cały czas apelują też o ostrożność i rozwagę w kontaktach z nieznajomymi osobami, które dzwonią przede wszystkim na numery telefonów stacjonarnych i próbują wyłudzić pieniądze.
Policja radzi, jak należy postąpić

W przypadku telefonicznej prośby o pilne przekazanie pieniędzy natychmiast należy skontaktować się bezpośrednio z krewnym, który znalazł się w trudnej sytuacji. W przypadku braku takiej możliwości należy skontaktować się z innymi członkami rodziny.

Nie wolno działać w pośpiechu i nie wolno ulegać presji czasu, którą specjalnie wytwarzają oszuści, aby osiągnąć swój cel.

Należy pamiętać, aby nigdy pod żadnym pozorem nie przekazywać pieniędzy osobom, których nie znamy osobiście, jak i nie wpuszczać ich do mieszkania czy domu.

We wszystkich podejrzanych sytuacjach, należy niezwłocznie dzwonić pod numer najbliższej jednostki Policji lub na numer alarmowy 112.
„Apelujemy do wszystkich mieszkańców o przekazanie ostrzeżenia seniorom ze swoich rodzin oraz sąsiedztwa. Pozwolą one uniknąć stania się ofiarą przestępstwa. Pamiętajmy, że im więcej seniorów świadomych, tym mniej znajdzie się w gronie poszkodowanych” - tłumaczy policjantka.