OŚWIĘCIM. Ucieczka Niemca i trzech Polaków z KL Auschwitz

1 Paweł Wodniak  |   Fakty  |   17 maja 2009 18:30
Otto Küsel.

16 maja minęła setna rocznica urodzin więźnia KL Auschwitz Otto Küsla (nr obozowy 2), uczestnika brawurowej ucieczki z obozu Auschwitz-Birkenau, do której doszło 29 grudnia 1942 roku.

Tego dnia z obozu uciekło czterech więźniów: Niemiec Otto Küsel (nr 2) oraz Polacy – Jan Komski (nr 564), w obozie przebywał jako Baraś, a także Bolesław Kuczbara (nr 4308) i Mieczysław Januszewski (nr 711). Ucieczka została zorganizowana przy pomocy Heleny Stupki z Oświęcimia i współudziale nauczycielki Janiny Kajtoch z pobliskich Babic.

O przygotowaniach do niej informowano rtm. Witolda Pileckiego (nr 4859), twórcy   konspiracji wojskowej w KL Auschwitz, ponieważ jednym z jej realizatorów był członek tej konspiracji, wspomniany Mieczysław Januszewski. Ucieczka przebiegła zgodnie z opracowanym starannie planem, z którym wcześniej zapoznano także Andrzeja Harata (ps. Wicher) z Libiąża, który wraz z kilkoma innymi żołnierzami Armii Krajowej czekał w Broszkowicach koło Oświęcimia na uciekinierów, zapewniając im bezpieczne ukrycie się.
Jeden z nich, Antoni Tomera, mieszka do dzisiaj w Libiążu, mając obecnie dziewięćdziesiąt trzy lata. Ponadto w Krakowie mieszka obecnie córka Andrzeja Harata, Wacława Rzepecka, która jako siedemnastoletnia dziewczyna była wówczas zaprzysiężonym członkiem Armii Krajowej i uczestniczyła czynnie w tych wydarzeniach.

Otto Küsel, znany z tego, że w KL Auschwitz pomagał Polakom, mógł swobodnego poruszać się w strefie obozowej, nie budząc żadnych podejrzeń, bowiem był tzw. Arbeitsdienstem, czyli odpowiedzialnym za właściwą organizację pracy więźniów. W związku z powyższym przygotował on platformę z zaprzęgiem konnym i podjechał w tym dniu pod blok nr 24 w obozie macierzystym w Oświęcimiu, a następnie polecił przypadkowo spotkanym więźniom znieść z jego strychu cztery szafy.

Po dokonaniu załadunku przejechał bez kontroli bramę z napisem ?Arbeit macht frei?. Dwie z tych szaf już na terenie gospodarczych interesów obozu przekazał czekającemu na ich przywóz esesmanowi, natomiast z dwoma pozostałymi pojechał dalej, zabierając po drodze swego zastępcę, również Arbeitsdiensta, Mieczysława Januszewskiego oraz Barasia-Komskiego i Kuczbarę, który przebrany za esesmana udawał ich konwojenta. Kiedy dotarli do podoświęcimskiej miejscowości Broszkowice, czekał tam na nich wspomniany Andrzej Harat z obstawą, przejmując opiekę nad uciekinierami, którzy otrzymali ubrania cywilne, porzucając pasiaki i mundur esesmański oraz pozostawiając wóz i konie. Schronienie znaleźli w Libiążu, u rodziny pomagającego im w tej ucieczce Harata, o czym tak napisał Jan Komski: ?Tam spędziliśmy około tygodnia. W tym czasie odwiedził nas pierwszy kontakt podziemia    z Warszawy i przejął od nas zabrane przez Kuczbarę z obozu dokumenty rozstrzelanych i zmarłych, w szczególności w odniesieniu do pierwszych transportów warszawskich?.

Komski i Januszewski wyjechali po kilku tygodniach do Krakowa, gdzie na dworcu kolejowym oczekiwała ich łączniczka Halina Siennicka. Wszyscy troje zostali wówczas zatrzymani podczas przypadkowej łapanki. Januszewski popełnił najprawdopodobniej samobójstwo w pociągu, którym wieziony był z powrotem do KL Auschwitz, natomiast Siennicka została osadzona   w obozie kobiecym w Brzezince, a Komski ponownie w obozie macierzystym w Oświęcimiu. Stamtąd później przewieziono go do obozów Buchenwald, Groß-Rosen, i Dachau, gdzie uwolniony został przez wojska amerykańskie wiosną 1945 r.  Po wojnie wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie współpracował jako grafik z gazetą ?The Washington Post?. Zmarł w USA w 2002 roku.

Z kolei Küsel i Kuczbara udali się do Warszawy, gdzie później zostali obydwaj aresztowani. Okoliczności śmierci Kuczbary do dzisiaj nie są w pełni wyjaśnione. Wiadomo jednak, że 20 marca 1943 roku przy próbie zatrzymania na ulicy stawiał opór gestapowcom, próbując się ostrzeliwać. Otrzymał postrzał w brzuch. Ciężko rannego przewieziono na Pawiak i pod nazwiskiem Janusz Kapur został zarejestrowany w szpitalu więziennym, gdzie odwiedziła go jego żona Dobrosława, którą prosił za pośrednictwem jednej z sióstr szpitalnych, aby dostarczyła mu truciznę. Kiedy doszło do spotkania, zdążył zaledwie zadać jej pytanie, czy mu ją przyniosła, gdy wbiegła wspomniana siostra i szepnęła, aby natychmiast uciekała, bo gestapowcy są na jej tropie. W popłochu musiała opuścić szpital, nie mogąc nawet pożegnać się z mężem. Później Dobrosławę Kuczbarową władze niemieckie oficjalnie poinformowały, że jej mąż zmarł w wyniku odniesionych ran. Najprawdopodobniej umarł jednak w wyniku działania trucizny, którą potajemnie działacze konspiracji zdołali mu jednak dostarczyć do szpitala.

W obozie natomiast rtm. Witold Pilecki otrzymał wiadomość od dr. Władysława Deringa (nr 1723), że w kolejnym transporcie z Warszawy przyjechali więźniowie Pawiaka, którzy przekazali informację o tym, że Kuczbara przebywa w tym więzieniu. Kuczbara znający Pileckiego i innych przywódców konspiracji obozowej stanowił poważne zagrożenie, w wypadku załamania się podczas śledztwa. Istniała możliwość, że w każdej chwili nastąpi ?wsypa?. Faktycznie Bolesław Kuczbara nikogo nie zdradził, a przekazana z Warszawy informacja była nieprawdziwa, bowiem nikt ze znanych mu więźniów nigdy nie był z jego powodu w obozie represjonowany.

Rtm. Witold Pilecki, po otrzymaniu wspomnianej wiadomości, przekazał swoje obowiązki konspiracyjne mjr. Zygmuntowi Bończy-Bohdanowskiemu (nr 30959), o czym tak później napisał: ?Mając na względzie moje ?wyjście? z obozu, odbyłem parę rozmów z Bończą-Bohdanowskim oraz kolegą Henrykiem Bartosiewiczem, informując ich o tym i powierzając im dalszą pracę. W dniu 13 kwietnia 1943 roku rozmawiałem z kolegą kpt. Stanisławem Machowskim, któremu powiedziałem, że po dwu i pół letnim wyczekiwaniu nie mam już teraz chęci, ani potrzeby zostawać tu dłużej. Może uda się z zewnątrz prędzej przyjść z pomocą kolegom w lagrze?.

Brawurowa ucieczka Pileckiego miała miejsce w nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 roku. Otto Küsel po ponownym aresztowaniu w Warszawie został odesłany do KL Auschwitz, a następnie przeniesiony do KL Flossenbürg, gdzie doczekał wyzwolenia. W 1981 roku otrzymał Złoty Krzyż Zasługi, nadany mu przez Prezydenta Rzeczypospolitej na Emigracji. Mieszkał w tym czasie w małej wiosce na terenie Bawarii, gdzie zmarł 17 listopada 1984 roku.

*
Autor jest historykiem pracującym w Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Komentarze
  • 2 października 2019 10:59

    Maciej_Jablonski

    Czytałem,że Küsel oskarżał Kuczbare.Podobno okradł Ottona a później chodził po Warszawie ubrany jak gestapowiec i nie stronie od knajp i lekkiego życia. Otton przez jakaś panią (Nie pamiętam nazwiska )chciał znaleźć z nim kontakt ,a po trzech dniach został aresztowany.Wnioski nasuwają się same.

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Kalendarium
. . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . .


Polecamy na FB
Facebook Pagelike Widget


Archiwa