Obiady czwartkowe – kiedyś i dziś

0 Materiał partnerski  |   Fakty  |   26 kwietnia 2018

Najpierw Czartoryski, potem sam król Poniatowski, później też Krasiński – obiady czwartkowe mają wieloletnią tradycję i zawsze uchodziły za prestiżowe wydarzenia. Obiady czwartkowe nie miały tylko celów towarzyskich i kulinarnych, ale przede wszystkim uchodziły za kulturalne eventy. Współcześnie także można znaleźć przykłady organizacji obiadów czwartkowych.

Biesiady u króla

Spotkanie o charakterze literackim i naukowym zaczęły odbywać się w czwartki u króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Tradycja jednak była zapoczątkowana w Polsce przez Adama Kazimierza Czartoryskiego, który takie obiady organizował w Pałacu Błękitnym w początkach panowania króla. Sama idea pochodzi z Paryża. Królewskie obiady zaczęły się w roku 1770 i odbywały się na Zamku Królewskim w Sali Rady. Podczas lata przenoszono je do parku Łazienkowskiego. Obiady trwały kilka godzin.

Spotkania odbywały się regularnie do 1777 roku, później rzadziej, a ich ostateczny koniec przypada na rok 1782 lub 1788 – historycy nie są pewni. Poniatowski był znany z umiłowania sztuki i obiady czwartkowe miały ważne miejsce w jego kalendarzu. Wydaje się, że ważniejsze niż obiady środowe, które organizował z politykami i dostojnikami. Zresztą świadczyć może o tym fakt, że obiady czwartkowe na stałe weszły do języka i dziedzictwa kulturowego kraju, a o środowych mało kto pamięta.

Literacki aspekt obiadów czwartkowych

Zamysł obiadów był taki, by wymieniać się opiniami oraz myślami, rozmawiać o sztuce, ale także by prezentować nowe dzieła literackie – często zgromadzeni czytali swoją poezję, przodował w tym Adam Naruszewicz.  W 1774 przeczytano i omawiano na obiadach „Myszeidę” Krasickiego. Nie dziwi zatem, że obiady dorobiły się swojego własnego tygodnika. Od 1771 roku wydawano „Zabawy Przyjemnie i Pożyteczne”, gdzie ukazywały się czytane na obiadach utwory literackie.

Ponadto, te utwory, które nie zostały opublikowane, trafiały potem do zbiorów zwanych litterariami Stanisława Poniatowskiego. W czasach, gdy wydawano tygodnik, obiady czwartkowe były tryumfalnymi spotkaniami na poziomie. W późniejszych latach ich ranga spadała i były nawet ośmieszane w – a jakże – wierszach, na przykład publikowanych przez poetę Kajetana Węgierskiego.

Goście obiadów czwartkowych

Skład obiadów się zmieniał. Zapraszano zazwyczaj około 10 do 12 osób. Wśród nich byli pisarze jak Ignacy Krasicki, Stanisław Trembecki, Adam Naruszewicz, Franciszek Bohomolec, Hugo Kołłątaj, publicyści jak Józef Wybicki, pedagodzy – Grzegorz Piramowicz, Karol Wyrwicz oraz działacze polityczni czy mężowie stanu związani ze dworem, jak Adam Kazimierz Czartoryski, Andrzej Zamoyski. W biesiadach brali udział wyłącznie mężczyźni – w przeciwieństwie do oryginalnych paryskich obiadów czwartkowych, gdzie zapraszano też panie. Król gromadził na biesiadach osobistości świata artystycznego – literatów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy.

Nieobecność pań powodowała, że obiady mogły mieć swobodną formę – mniej sztywną niż salonowe spotkania, gdzie przy damach trzeba było zachowywać pozory. W związku z tym ,czasem na spotkaniach czytano frywolne wierszyki. Fakt, że tylko panowie brali udział w obiadach, powodował też, że łatwo było o podejmowanie ważnych decyzji politycznych czy naukowych – w tamtym czasach, niestety, rządzili krajem i światem nauki tylko mężczyźni.

Menu obiadów czwartkowych

Za menu obiadów odpowiedzialny był sławny w całej Europie Paul Tremo, który został kuchmistrzem dworu w 1765 roku. Tremo podążył za Poniatowskim do Moskwy po jego abdykacji i piastował funkcję jego kucharza aż do śmierci króla. Co serwował mistrz Tremo? Na przystawki często wybierał paszteciki, marynaty oraz wędliny. Pieczyste to była ulubiona przez Poniatowskiego baranina lub specjalność Tremo – jarząbki nadziewane słonina. Jadłospis uświetniał niejednokrotnie rosół, ale nie tradycyjny, tylko z węgorza i lina. Z zup serwowano też cebulową lub barszczyk z uszkami. Ważną role w każdym obiedzie pełniły…suszone śliwki. Ich podanie królowi oznaczało sygnał do zakończenia biesiady.

Obiady czwartkowe współcześnie

Tradycja obiadów czwartkowych jest wciąż żywa – Philipiak organizuje takie spotkania z gwiazdami lub znanymi osobistościami świata kultury czy sportu. Na tych obiadach czwartkowych też pełno jest znamienitych gości – jak Karol Okrasa czy Małgorzata Foremniak, sprawdź pełną listę na stronie obiadyczwartkowe.pl. Goście są dobierani według specjalnego klucza – to osoby, które są zaangażowane w akcje oraz inicjatywy promujące zdrowe żywienie.

Źródła:

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Kalendarium
. . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .



Archiwa