• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Namierzyli podejrzewanego o śmiertelne potrącenie - FOTO

Reklama

Oświęcimscy policjanci ustalili pojazd, którego kierowca prawdopodobnie potrącił 32-letniego mieszkańca Poręby Wielkiej. Pieszy nie przeżył wypadku.

O potrąceniu, które zakończyło się śmiercią mężczyzny informowaliśmy na łamach Faktów Oświęcim w sobotę, gdy policjanci od kilkunastu godzin poszukiwali samochodu, który brał udział w zdarzeniu. https://faktyoswiecim.pl/fakty/nie-zyje-pieszy-policjanci-szukaja-kierowcy-ciezarowki-foto/
„W efekcie przeprowadzonych czynności, po przejrzeniu wielu nagrań z monitoringów policjanci byli na tropie ciężarówki marki renault, której właścicielem okazała się jedna ze śląskich firm. Tam policjanci ustalili kierowcę wykonującego transport w piątkową noc przez Porębę Wielką. Okazał się nim 65-letni mieszkaniec Śląska, który wykonywał kolejny transport, tym razem zagraniczny” - relacjonuje aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Oświęcimiu.
 width=

Podczas wypadku kierowca rozbił obudowę prawego lusterka. Fot. Policja

 

Policjanci zobowiązali kierowcę do stawienia się w oświęcimskiej KPP. 65-latek przybył tam w niedzielę i był przesłuchiwany. Na razie nie usłyszał zarzutów. Funkcjonariusze zabezpieczyli natomiast ciężarowe renault do szczegółowych oględzin przez biegłego z zakresu badania wypadków drogowych. Za spowodowanie wypadku śmiertelnego grozi kara od dwóch do 12 lat więzienia. Jeśli sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, sąd może zaostrzyć karę.
„Ogromne podziękowania należą się zarówno mediom za szybką publikację informacji o poszukiwaniach sprawcy wypadku śmiertelnego oraz  internautom, którzy przeczytali komunikat, a następnie poruszeni tym tragicznym zdarzeniem informowali policję o spostrzeżeniach mogących pomoc w ustaleniu pojazdu oraz jego kierowcy” - mówi Małgorzata Jurecka.