Reklama
22 maja 2026, piątek
Mundurowi w srebrze i brązie - FOTO
- Andrzej Rzycki
- Inne dyscypliny
- 13 czerwca 2024
- 08:33
Reklama
Dwa medale przywieźli grapplerzy KS Draculino Oświęcim z Mistrzostw Polski Służb Mundurowych w brazylijskim jiu-jitsu. Srebro wywalczył Krzysztof Teper, a po brąz sięgnął Adrian Chowaniec.
Gospodarzem czwartej edycji Mistrzostw Polski Służb Mundurowych w brazylijskim jiu-jitsu był podwarszawski Mińsk Mazowiecki. Zawody miały silną obsadę, dobrą frekwencję i stały na wysokim poziomie sportowym. Przyciągnęły mundurowych z całej Polski.
Oświęcimianie startowali w mocnej dywizji No-Gi, zdobywając ważne punkty i medale. Krzysztof Teper w kategorii 97,5 kg wywalczył srebrny krążek. Z kolei Adrian Chowaniec w kategorii 73,5 kg stanął na najniższym stopniu podium i przywiózł do Oświęcimia brąz.
Na co dzień Krzysztof Teper i Adrian Chowaniec są policjantami w oświęcimskiej Komendzie Powiatowej Policji. Po godzinach pracy regularnie trenują w oświęcimskim Draculino i rozwijają się sportowo.
Gospodarzem czwartej edycji Mistrzostw Polski Służb Mundurowych w brazylijskim jiu-jitsu był podwarszawski Mińsk Mazowiecki. Zawody miały silną obsadę, dobrą frekwencję i stały na wysokim poziomie sportowym. Przyciągnęły mundurowych z całej Polski.
Oświęcimianie startowali w mocnej dywizji No-Gi, zdobywając ważne punkty i medale. Krzysztof Teper w kategorii 97,5 kg wywalczył srebrny krążek. Z kolei Adrian Chowaniec w kategorii 73,5 kg stanął na najniższym stopniu podium i przywiózł do Oświęcimia brąz.
Na co dzień Krzysztof Teper i Adrian Chowaniec są policjantami w oświęcimskiej Komendzie Powiatowej Policji. Po godzinach pracy regularnie trenują w oświęcimskim Draculino i rozwijają się sportowo.
„Jestem bardzo dumny z ich osiągnięć - podkreśla Łukasz Kołodziej, trener Draculino. - Wiem, jak ciężko pracują na treningach i ile wysiłku wkładają w progres. Ich sukces nie jest przypadkowy. To efekt poświęceń, wyrzeczeń, wyznaczania sobie celów i realizowania planu. Gratuluję tych medali i wiem, że to dopiero początek ich sportowych sukcesów" - dodaje Łukasz Kołodziej.