• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Miał dwa promile i siedmiolatka pod opieką

Reklama

49-letni oświęcimianin zabrał syna na plac zabaw. Problem w tym, że był pijany. Zareagowali świadkowie, którzy wezwali policję.


Siedmioletni chłopiec bawił się na palcu na osiedlu Błonie w Oświęcimiu. Jego tatuś był w stanie, którym zwrócił na siebie uwagę osób postronnych. Te, podejrzewając, że na zachowanie ojca mogą mieć wpływ krążące w jego żyłach promile, zadzwonili pod numer alarmowy 112.

Najbliżej osiedla byli policyjni przewodnicy psów. Podjęli interwencję, w trakcie której okazało się, że 49-latek ma w wydychanym powietrzu dwa promile alkoholu. Syn trafił pod opiekę rodziny, a ojciec - stróżów prawa.

Za narażenie życia i zdrowia dziecka mężczyźnie grozi kara do pięciu lat więzienia. Sprawa trafi też do sądu rodzinnego i Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Oświęcimiu.
„Na podziękowania za prawidłową reakcję zasługują osoby, które powiadomiły o zdarzeniu” - mówi aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Oświęcimiu.