• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Już teraz przestrzegają przed wypalaniem traw

Reklama

Choć trwa jeszcze zima, wojewoda małopolski i szefostwo straży pożarnej w województwie mówią stop wypalaniu traw.


Najwięcej pożarów strażacy muszą gasić w marcu i kwietniu. To ponad połowa wszystkich pożarów nieużytków. Kilka dni temu policyjne i strażackie statystyki odnotowały pierwszą ofiarę wypalania traw w tym roku. Po pożarze w Modlicy w województwie łódzkim ratownicy znaleźli spalone zwłoki mężczyzny.

Prędkość z jaką rozprzestrzenia się taki pożar może wynieść nawet 20 kilometrów na godzinę. Tymczasem człowiek w szybkim biegu osiąga 15 km na godz. Podpalacz może najzwyczajniej nie zdążyć uciec przed ogniem.
„Pamiętajmy, wypalanie traw jest skrajnie niebezpieczne. Ogień bardzo szybko wymyka się spod kontroli, zagrażając ludziom, zwierzętom i środowisku. Nie wypalaj traw, to nie oczyszcza ziemi, a może kosztować życie. Pożar jest zawsze szybszy niż człowiek. W tym roku mamy już blisko 300 interwencji Państwowej Straży Pożarnej (PSP) w Małopolsce związanych z wypalaniem traw. Apelujemy o rozwagę” - mówi Krzysztof Jan Klęczar, wojewoda małopolski.

Liczbę wyjazdów strażaków do palących się traw uściśla brygadier Marcin Głogowski, zastępca małopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP w Krakowie.
„Jest ona niestety bardzo wysoka. Od 1 stycznia do 26 lutego wyjeżdżaliśmy już 279 razy do pożarów traw, w roku 2024 w tym samym okresie 57 razy. W ubiegłym roku podczas wypalania traw w województwie ranne zostały trzy osoby. Na szczęście obyło się bez ofiar śmiertelnych. W całym roku 2024 strażacy wyjeżdżali do pożarów traw w Małopolsce 1247 razy” - wylicza brygadier Głogowski.

Wiele osób wypala trawy i nieużytki rolne, tłumacząc swoje postępowanie chęcią użyźniania gleby. Od pokoleń wśród wielu ludzi panuje bowiem przekonanie, że spalenie trawy spowoduje szybszy i bujniejszy jej odrost, a tym samym przyniesie korzyści ekonomiczne.
„To błędne przekonanie. Wypalanie traw prowadzi do nieodwracalnych, niekorzystnych zmian w środowisku naturalnym. Ziemia wyjaławia się, a do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych. Niszczone są miejsca lęgowe, może ginąć wiele gatunków zwierząt gnieżdżących się na ziemi i w krzewach. Bywa, że takie pożary przenoszą na pobliskie lasy i zabudowania. Niejednokrotnie ludzie tracą dobytek całego życia. Dlatego nieustająco apelujemy: Stop wypalaniu traw” - dodaje wojewoda małopolski.

Należy też pamiętać, że strażacy zaangażowani w akcję gaszenia pożarów traw, łąk i nieużytków, w tym samym czasie mogą być potrzebni do ratowania życia i mienia ludzkiego w innym miejscu.

Za wypalanie grozi kara grzywny do 30 tysięcy złotych, a w przypadku wywołanie pożaru zagrażającemu życiu i zdrowiu lub mieniu znacznej wartości, kara wynosi od roku do 10 lat więzienia.