• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Dziwne zdarzenie na osiedlowej uliczce - FOTO

Reklama

Jedna strona twierdzi, że doszło do potrącenia. Druga mówi o skoku pieszego na samochód osobowy. To dziwne zdarzenie znajdzie swój finał w sądzie.


Dzisiaj przed godziną 12 na ulicy Obrońców Westerplatte w Oświęcimiu pojawiła się ekipa pogotowia ratunkowego, która przyjechała ambulansem na sygnale. Ratownicy opatrzyli i zabrali do szpitala mężczyznę, który uskarżał się na uraz nogi. Miał się go nabawić w trakcie zdarzenia drogowego.
Wersja 1

49-letni mieszkaniec Polanki Wielkiej twierdzi, że kierowca citroena, jadący drogą jednokierunkową pod prąd, potrącił go w strefie zamieszkania. Mężczyzna doznał obrażeń nogi i trafił na badania do szpitala.
Wersja 2

42-letni kierowca citroena przyznaje, że przejechał kilka metrów pod prąd. Po tym manewrze chciał kontynuować jazdę osiedlową ulicą zgodnie z prawem. Drogę miał mu jednak blokować samochód renault przy którym stał wspomniany już 49-latek.

Z tego co ustaliliśmy, doszło do niezbyt przyjemnej wymiany zdań pomiędzy mężczyznami.
„Ruszyłem i wtedy, ten człowiek dosłownie rzucił się na mój samochód. W momencie, gdy doszło do kontaktu, auto już stało. Nie potrąciłem go. To raczej on „zaatakował” mój samochód” - mówi 42-letni kierowca citroena.

Sąd

Policjanci z oświęcimskiej drogówki powiedzieli, że sprawę od razu kierują do sądu, który zdecyduje, co tak naprawdę zdarzyło się na osiedlu Chemików i kto, jeśli w ogóle, jest temu winny.