• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

„Dym” Piotra Tarczyńskiego po raz trzeci

Katarzyna Tobiczyk ogląda zdjęcia Piotra Tarczyńskiego. Fot. materiały prasowe

Oświęcimska książnica będzie trzecim przystankiem wystawy „Dym”, niezwykłego projektu Piotra Tarczyńskiego.

Reklama

Spis treści

Galeria Przechodnia w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Łukasza Górnickiego otwiera drzwi dla trzeciej, finałowej odsłony projektu „Dym”. 

 

Wernisaż rozpocznie się 3 grudnia o godz. 17 w budynku przy ul. Nojego 2B. Autor zapowiada spotkanie pełne historii, fotografii i rozmów o tym, jak powstają jego charakterystyczne obrazy utkane z dymu.

 

„Dym” pokonał już długą drogę

 

Publiczność oglądała wcześniejsze części w galerii „Epicentrum” w Miejskim Ośrodku Kultury Sportu i Rekreacji (MOKSiR) w Chełmku oraz w Osiedlowym Domu Kultury Zasole w Oświęcimiu. Każda wystawa przyciągała kolejnych widzów, którzy odkrywali w tych abstrakcyjnych formach coś własnego. 

 

„To niezwykłe, jak imaginacje uchwycone w dymie poruszają u oglądających różne obszary wyobraźni, otwierają na nowe doświadczenie, zapraszają do rozmowy” - podkreśla artysta.

 

Podczas poprzedniego spotkania w Oświęcimiu Piotr Tarczyński opowiadał o źródle inspiracji. 

 

„Jestem znany ze zdjęć samolotów, krajobrazów, makrofotografii, a dym jest odskocznią od tego, czym zajmuję się częściej” mówił. 

 

Dodał także, że to nie papierosowy dym, lecz aromatyczne kadzidełka, które przywiózł z Bangkoku w 1999 roku. 

 

Fot. Katarzyna Tobiczyk

 

„Dają bardzo gęsty dym i ich liczba jest ograniczona. Kiedy się skończą, skończą się zdjęcia dymowe” - wyjaśnił.

 

Fotograf zaznacza, że praca nad „Dymem” nie przypomina makrofotografii, z której również jest znany. 

 

„To zupełnie co innego. Można pracować w domu, trzeba stworzyć mini studio i posiadać odpowiedni sprzęt. Aparat z lampą błyskową jest niezwykle pomocny”. 

 

W rozmowie wspominał też fascynację mgłą

 

„Od 2013 roku mieszkałem w Brzezince i spotkałem tam mgłę, której wcześniej nie widziałem. Później czytałem relacje byłych więźniów i trafiałem na opisy tej samej, gęstej mgły. Kumulacyjnym momentem były wspomnienia pani Zofi Posmysz w książce "Królestwo za mgłą", bardzo ją polecam” - dodaje Piotr.

 

Autor nie zdradza, co przygotuje po „Dymie”. Na pytanie o kolejną wystawę uśmiechnął się i odpowiedział: „Nie powiem”.

 

Podczas wernisażu zaprezentuje historię projektu, pokaże fotograficzne zaplecze pracy z kadzidełkiem i opowie o obrazie „Wejście Panny Młodej”, który stanowi główny motyw tej odsłony. 

 

Symbolika liczby trzy towarzyszy mu w całym przedsięwzięciu: trzecia wystawa dymów, jego trzecia obecność w galerii „Przechodnia”, tytuł składający się z trzech słów oraz data 3 grudnia.