Reklama
11 maja 2026, poniedziałek
Dwie interwencje służb pod tym samym adresem
- Paweł Wodniak
- 2 lutego 2022
- 16:08
Reklama
W niedzielę i wtorek strażacy, ratownicy medyczni oraz policjanci dwa razy interweniowali w związku z podejrzeniem zatrucia czadem w jednym mieszkaniu.
Do niebezpiecznych zdarzeń doszło w bloku przy ulicy Budowlanych w Oświęcimiu. Zaczęło się od czujnika tlenku węgla, który w weekend włączał się u 93-letniej lokatorki z parteru. Kobieta przewietrzyła mieszkanie i powiadomią swoją córkę.
„Myślałam, że czujnik jest zepsuty. Ale przyniosłam do mamy swój i okazało się, że oba zaczęły alarmować. Zadzwoniłam do spółdzielni, ale musiałam się nagrać na automatyczna sekretarkę, bo to był, weekend. Do dzisiaj nikt nie oddzwonił” - mówi Faktom Oświęcim pani Joanna, z którą rozmawialiśmy w środę.
W niedzielę pod numer alarmowy 112 zadzwonił 12-letni chłopiec, który powiadomił operatora, że jego 38-letnia mama źle się poczuła po wyjściu z łazienki. Chodziło o mieszkanie na najwyższej kondygnacji w tym samym pionie, w którym mieszka wspomniana wcześniej 93-latka.
„Po włączeniu piecyka łazienkowego stwierdziliśmy obecność tlenku węgla. Kobieta i dziecko pod opieką ratowników medycznych trafili do szpitala” - informuje młodszy brygadier Zbigniew Jekiełek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu.
Strażacy o zdarzeniu poinformowali administratora budynku. Jednocześnie poinstruowali lokatorkę, że do czasu naprawy piecyka przez uprawnionego fachowca, nie może go używać.
We wtorek o godzinie 6.30 operator numeru alarmowego 112 odebrał zgłoszenie dotyczące tego samego mieszkania. Dzwonili krewni 38-latki, zaniepokojeni faktem, że kobieta nad ranem źle się czuła, a później nie odbierała telefonów.
Najbliżej był jeden z policyjnych patroli. Mundurowi od razu pojechali pod wskazany adres. Zaczęli głośnego pukać do drzwi mieszkania, a kiedy nikt nie otwierał, wyważyli drzwi.
„Po wejściu do mieszkania policjanci odnaleźli właścicielkę leżącą na łóżku w jednym z pomieszczeń. Kobieta była osłabiona z utrudnionym kontaktem. Mundurowi podejrzewając podtrucie tlenkiem węgla wyprowadzili ją z mieszkania, a następnie oddali pod opiekę ratowników medycznych” - opowiada aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Przeprowadzone przez strażaków badanie powietrza w mieszkaniu i na klatce schodowej bloku nie wykazało obecności tlenku węgla.