• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Dali sobie prezenty na otarcie łez - FOTO

Reklama

Etatowi członkowie odchodzącego zarządu powiatu zrobili sobie prezenty o wartości prawie 35 tysięcy złotych, kupione za publiczne pieniądze.


30 października zarząd powiatu oświęcimskiego przyjął trzy uchwały, które przekazują trzem członkom zarządu głównie sprzęt elektroniczny o wartości 34.807,03 zł.

W uchwałach jest mowa o nieodpłatnym przekazaniu mienia „w formie upominku” Zbigniewowi Starcowi, staroście oświęcimskiemu, Jarosławowi Jurzakowi, wicestaroście i Ewie Pawlusiak, etatowemu członkowi zarządu powiatu.

Zbigniew Starzec otrzymał dwa smartfony iPhone (w tym jeden kupiony w marcu tego roku), laptop, tablet i etui na tablet. Za wymienione przedmioty, których dokładny wykaz prezentujemy na zdjęciach, podatnicy zapłacili 16.854,63 zł.

Jarosław Jurzak dostał jeden smartfon Apple’a, laptop, tablet, etui na tablet i torbę na tablet. Całość kosztowała 10.745,07 zł.

Ewa Pawlusiak z pracy do domu mogła zabrać „tylko” iPhone’a, laptop i tablet. Te upominki kosztowały podatników 7.207,33 zł.

Z żadnym z obdarowanych nie udało się nam skontaktować. Dzwoniliśmy do Zbigniewa Starca, Jarosława Jurzaka i Ewy Pawlusiak. Nie odebrali telefonów i nie oddzwonili. Poprosiliśmy natomiast o komentarz Marcina Niedzielę, radnego powiatowego, będącego kandydatem koalicji większościowej w nowo wybranej radzie powiatu na urząd starosty oświęcimskiego.

„Taki styl. Nieładny styl, tyle mogę powiedzieć. Nigdy się nie zastanawiałem, jaka jest praktyka w starostwie, czy tak się robi, czy też przekazuje sprzęt kolejnemu zarządowi. Ja, jako radny po zakończeniu IV i V kadencji, swój komputer zdawałem do biura rady” - mówi Marcin Niedziela, radny powiatowy.

Zastanawialiśmy się w redakcji eFO czy nie spróbować poprosić o komentarz do powyższej sprawy wicepremier Beaty Szydło. Doszliśmy jednak do wniosku, że pewnie usłyszelibyśmy tylko jedno zdanie:

„Te upominki im się po prostu należały”.