• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Czas pożegnań. „Dziubek” i „Heniek” odchodzą

Reklama

Henry Karjalainen i Krystian Dziubiński żegnają się z zespołem oświęcimskiej Unii. Obaj byli bardzo ważnymi punktami biało-niebieskiego teamu.



Będzie brakowało w Oświęcimiu Henry Karjalainena, który bronił barw Unii w ostatnich dwóch sezonach. Dał się poznać jako nietuzinkowy zawodnik, który punktował jak na zawołanie. W sumie wystąpił w 106 meczach Polskiej Hokej Ligi. Strzelił 27 goli i miał aż 69 asyst. Na ławce kar odpoczywał przez 32 minuty.

W ostatnich rozgrywkach wygrał klubową klasyfikację kanadyjską. Jego dorobek to 58 punktów w 51 meczach. 18 razy pokonywał bramkarza rywali i miał 40 podań otwierających drogę do bramki. 29-letni fiński napastnik w dalszym ciągu będzie występował na taflach Polskiej Hokej Ligi. Związał się bowiem umową z bytomską Polonią, która wraca do ekstraligi i buduje silny skład.

W Oświęcimiu zabraknie też innego hokeisty, który przez ostatnie cztery sezony był bodaj najważniejszym zawodnikiem drużyny. Krystian Dziubiński, bo o nim mowa, pełnił funkcję kapitana. Odgrywał niezwykle istotną rolę zarówno na lodzie, jak i poza taflą. Wychowanek nowotarskiego Podhala trafił do miasta nad Sołą z białoruskiego Niomanu Grodno.

37-letni napastnik w koszulce Unii wyjeżdżał na lód 201 razy. Na jego punktowy dorobek złożyło się 97 trafień i 81 asyst, co daje 172 punkty w klasyfikacji kanadyjskiej. Dwukrotnie był najskuteczniejszym zawodnikiem sezonu zasadniczego. Popularny „Dziubek” był nie tylko kapitanem Unii, ale i kadry narodowej. W ubiegłym roku poprowadził zespół do upragnionego tytułu mistrza Polski.

„Z dumą nosiłem tę koszulkę. Zostawiam ją z szacunkiem dla tych, którzy będą ją nieść dalej. Po długim namyśle podjąłem trudną decyzję w której przyszedł czas podziękować Re-Plast Unia Oświęcim i kibicom z całą organizacją i społecznością dla której miałem ogromny zaszczyt grać. Dziękuję za wszystkie wspaniałe chwile, ale także za te trudniejsze momenty, które były dla mnie motywacją do dalszej pracy i osiągania celów, jakie stawialiśmy sobie jako drużyna” - tymi słowami z biało-niebieskimi fanami pożegnał się Krystian Dziubiński.