Reklama
2 maja 2026, sobota
Antyterroryści zatrzymali nożownika - AKTUALIZACJA
- Paweł Wodniak
- 3 stycznia 2017
- 09:40
Reklama
Policjanci z Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji w Krakowie zatrzymali wczoraj wieczorem poszukiwanego 36-letniego nożownika. Mężczyzna zranił nożem dwie osoby.
O popołudniowym zdarzeniu na ulicy Matejki na osiedlu Chemików w Oświęcimiu pisaliśmy TUTAJ.
Po ataku nożownika policjanci rozpoczęli jego poszukiwania. Jedna grupa funkcjonariuszy wyruszyła na ulice miasta, a druga obserwowała jego mieszkanie.
- W trakcie prowadzonej obserwacji oświęcimscy kryminalni dostrzegli, że mężczyzna najprawdopodobniej zabarykadował się w swoim mieszkaniu. W związku z tym podjęto decyzję o siłowym wejściu do mieszkania - mówi aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Drzwi sforsowali antyterroryści z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Znany organom ścigania 36-latek był w mieszkaniu, gdzie wcześniej się zabarykadował i ukrywał niemal bezgłośnie, nie dając znaku swojej obecności. Paweł G. trafił do policyjnej celi. Wkrótce usłyszy prokuratorskie zarzuty.
- Na chwilę obecną motywy jego zachowania nie są znane - tłumaczy Małgorzata Jurecka.
O popołudniowym zdarzeniu na ulicy Matejki na osiedlu Chemików w Oświęcimiu pisaliśmy TUTAJ.
Po ataku nożownika policjanci rozpoczęli jego poszukiwania. Jedna grupa funkcjonariuszy wyruszyła na ulice miasta, a druga obserwowała jego mieszkanie.
- W trakcie prowadzonej obserwacji oświęcimscy kryminalni dostrzegli, że mężczyzna najprawdopodobniej zabarykadował się w swoim mieszkaniu. W związku z tym podjęto decyzję o siłowym wejściu do mieszkania - mówi aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Drzwi sforsowali antyterroryści z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Znany organom ścigania 36-latek był w mieszkaniu, gdzie wcześniej się zabarykadował i ukrywał niemal bezgłośnie, nie dając znaku swojej obecności. Paweł G. trafił do policyjnej celi. Wkrótce usłyszy prokuratorskie zarzuty.
- Na chwilę obecną motywy jego zachowania nie są znane - tłumaczy Małgorzata Jurecka.