Reklama
18 czerwca 2026, czwartek
Alarmami bombowymi próbowali sparaliżować matury
- Paweł Wodniak
- 7 maja 2019
- 18:32
Reklama
Powiat oświęcimski nie obronił się przed fałszywymi alarmami bombowymi. Policja szuka sprawców, którzy już wczoraj postawili na nogi służby ratunkowe.
Wczoraj alarmy bombowe ogłoszono w 122 szkołach w całej Polsce. Dzisiaj adresatów e-maili informujących o podłożeniu ładunku wybuchowego, który ma eksplodować w czasie egzaminu maturalnego, mogło być około tysiąca.
„Szkoły ponadgimnazjalne, podobnie jak w poniedziałek, zgłaszają do służb i do okręgowych komisji egzaminacyjnych, że otrzymały drogą mailową informacje o podłożeniu ładunku wybuchowego” - mówi Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.
Dzisiaj „bombowe e-maile” trafiły także do szkół w powiecie oświęcimskim. Dyrektorzy placówek nie zdecydowali się na ewakuację uczniów i personelu. W każdym jednak przypadku, zgodnie z procedurami, powiadomili służby ratunkowe.
Straż pożarna zabezpieczała tereny szkolne. Do budynków weszli policjanci z psami, wyszkolonymi do wykrywania ładunków wybuchowych. Jak można się było spodziewać wszystkie groźby o podłożeniu bomb okazały się fałszywe. Maturzyści mogli zatem zgodnie z planem przystąpić do egzaminu maturalnego. Dzisiaj zdawali matematykę.
„Anonimowe zgłoszenie o podłożeniu ładunków wybuchowych uruchamia całą lawinę działań policji i innych służb zaangażowanych w zabezpieczenie miejsca rzekomego podłożenia ładunku. Autorzy takich głupich żartów są jednak ustalani i pociągani do odpowiedzialności karnej” - zapewnia Komenda Główna Policji.
Śledczy już kilka dni temu informowali różne urzędy i instytucje oraz szkoły, że w tym tygodniu może wystąpić seria fałszywych alarmów w placówkach, gdzie odbywają się matury, a których celem jest sparaliżowanie przebiegu egzaminu.
Policjanci apelowali do dyrektorów szkół o zachowanie rezerwy i spokoju w takiej sytuacji, ale też o zgłaszanie każdej groźby organom ścigania.
Sprawcom wywołania fałszywych alarmów w szkołach grozi kara od pół roku do ośmiu lat więzienia. Winni muszą się również liczyć z odpowiedzialnością cywilnoprawną. Sąd może ich obciążyć kosztami przeprowadzonych przez służby akcji, a te idą w setki tysięcy złotych.
Jutro abiturientów czeka pisemny egzamin maturalny z języka obcego.