77. rocznica mordu na Sinti i Romach w Auschwitz – FOTO

Paweł Wodniak  |   Edukacja,Fakty  |   3 sierpnia 2021 18:08

Nocą z 2 na 3 sierpnia 1944 roku naziści zlikwidowali obóz rodzinny dla Cyganów, mieszczący się w KL Auschwitz II-Birkenau.

Niemieccy zbrodniarze zamordowali wówczas 4,3 tysiąca ostatnich więźniów obozu. Dzieci, kobiety i mężczyzn. Od 24 sierpnia 2 sierpnia jest Dniem Pamięci o Zagładzie Sinti i Romów.

We wczorajszych uroczystościach przy pomniku upamiętniającym zagładę Romów i Sinti uczestniczyło kilkaset osób, w tym przedstawiciele władz państwowych, ambasadorowie, przedstawiciele władz lokalnych, instytucji kultury i muzeów.

„Dziś, ponad 76 lat po wyzwoleniu Europy od narodowego socjalizmu, głosy tych, którzy mogą dawać świadectwo, stopniowo milkną. Dlatego to do nas, pokolenia późniejszych, należy utrzymanie ich dziedzictwa przy życiu i zapewnienie, że Auschwitz nigdy nie zostanie zapomniany” – powiedział Romani Rose, przewodniczący Centralnej Rady Niemieckich Sinti i Romów.

Swoją historię podczas uroczystości rocznicowych przedstawił Werner Friedrich, jeden z ostatnich świadków tej zagłady.

„Moja siostra musiała przejść przez mękę obozów koncentracyjnych, jak wielu naszych krewnych. Miała szczęście, że nie została od razu zapędzona do komory gazowej. Moja mama powiedziała mi, że płakałem dzień i noc, bo nie było już mojej ukochanej siostry Loni. Wielu moich krewnych, takich jak bracia i siostry mojego ojca i matki, zostało zagnanych do komór gazowych i spalonych, wraz z ich niewinnymi małymi dziećmi. Mój ojciec i matka nigdy więcej nie widzieli i nie rozmawiali ze swym rodzeństwem” – mówił były więzień.

Na zakończenie swojego wystąpienia zwrócił się z apelem do młodego pokolenia.

„Wy, którzy przybyliście dzisiaj na ten Europejski Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu Sinti i Romów. Proszę, abyście walczyli z rasizmem, gdziekolwiek się z nim zetkniecie, tak aby w przyszłości takie dni upamiętnienia nie były już potrzebne. Pomimo moich strasznych doświadczeń z dzieciństwa, nadal wierzę, że nawet po 84 latach bez nienawiści w moim sercu, w dobro ludzi” – zapewnił.

Piotr Cywiński, dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau na przesiąkniętej krwią i potem więźniów ziemi wręczył Romaniemu Rose „Światło Pamięci”, najwyższą nagrodę miejsca pamięci, przyznawaną osobom najpełniej zasłużonym dla edukacji o Auschwitz i o Zagładzie. Dotychczas otrzymali ją Władysław Bartoszewski, Krystyna Oleksy, Avner Shalev, Serge Klarsfeld, Sara J. Bloomfield i Luis Ferreiro.

Roman Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce, apelował jak co roku podczas obchodów rocznicowych o równe prawa dla Romów w Europie.

„Lata zagłady nauczyły nas, że nie może istnieć moralność, która przyznaje prawa tylko wybranym, która ogranicza je z powodu rasy, języka, narodowości, wyznania czy orientacji. Dlatego z całą mocą, co roku podkreślamy jako obywatele swoich krajów, jako obywatele zjednoczonej Europy: Romowie muszą cieszyć się pozycją równą innym wobec prawa. To nie jest przywilej, to jest podstawowe prawo każdego człowieka” – zaznaczył Kwiatkowski.

W Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau można w bloku 13 obejrzeć wystawę upamiętniającą zagładę Romów i Sinti. Ekspozycja ukazuje szczególny wymiar nazistowskiego ludobójstwa popełnionego na Romach w okupowanej przez nazistów w Europie.

Na stronie internetowej muzeum Auschwitz znajduje się lekcja internetowa poświęcona historii deportacji i zagładzi Romów i Sinti w obozie Auschwitz.

 

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Ankiety

Gdzie spędzisz "Andrzejki"?

Zobacz wyniki

Ładowanie ... Ładowanie ...
Kalendarium
Reklama
. . . . . . . . . . . . . . . .