• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

23-letni stalker prosto z sali sądowej pojechał do aresztu

Reklama

Miał zakaz kontaktu z byłą partnerka, a nadal ją gnębił, a nawet groził śmiercią. 23-letni stalker wprost z sali sądowej pojechał do aresztu śledczego.


Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu prowadzili postępowanie wobec 23-letniego mieszkańca gminy Oświęcim. Młody mężczyzna nie mógł znieść, że jego dotychczasowa partnerka, 20-letnia oświęcimianka, rozstała się z nim.

Młodzieniec nachodził swoją „byłą”, dzwonił do niej bardzo często, wysyłał jej wiadomości, także obraźliwe. Ponadto groził, że na portalach społecznościowych opublikuje kompromitujące dziewczynę materiały.

Policjanci postawili mężczyźnie zarzuty i wystąpili do Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego zakazu kontaktowania się z pokrzywdzoną, dozoru policyjnego i poręczenia majątkowego.

23-latek wytrzymał osiem tygodni bez jednego dnia. Młoda kobieta zgłosiła policji, że jej były chłopak znów zaczął ją prześladować, tym razem grożąc śmiercią. Tego samego dnia trafił do policyjnej celi.

Dzień później stalker stanął przed obliczem prokuratora, a następnie sędziego. Sąd Rejonowy w Oświęcimiu zdecydował, że najbliższe trzy miesiące młodzieniec spędzi w areszcie śledczym.

Podejrzany trafił za kratki dokładnie osiem tygodni od dnia, gdy Prokuratura Rejonowa w Oświęcimiu zakazała mu kontaktu z byłą dziewczyną.

„Przypominamy, że stalking to uporczywe nękanie lub prześladowanie. Za popełnienie tego przestępstwa grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności” - mówi aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka, rzeczniczka prasowa oświęcimskiej komendy policji.