Złombol 2020, czyli polonezem przez Polskę – FOTO

Jola Wodniak  |   Fakty,Turystyka  |   23 czerwca 2020 12:52

379 wiekowych samochodów wyjechało na ulice Polski, Niemiec, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Irlandii. Wśród nich Krzysztof Kania z bratem Marcinem i synem Mateuszem.

Panowie wyruszyli w pięciodniową, charytatywną wyprawę w piątek 19 czerwca, przejechali już całą Polskę, by dzisiaj wrócić do domu. Wszystko to dla dzieci z domów dziecka.

Złombol

Od początku był przygodą. Zaczął się od grzebania w silnikach maluchów i spotkań towarzyskich w garażu. Potrafili godzinami rozmontowywać złomy, robić przeszczepy części czy całych silników. Eksperymentowali potem jak wiele i jak długo potrafią te auta znieść. 

„Ogromnym zdziwieniem było dla nas, że mimo rdzy, słabej konstrukcji i często braku kilku śrub nic nie stało na przeszkodzie, żeby godzinami jeździć nimi po przygotowanym przez nas torze. Kiedy trzeba było coś dospawać zapychaliśmy malucha do garażu i w naszej głowie zaczynały tworzyć się  różnego rodzaju pomysły na rozwinięcie nowego hobby” – opowiadają Martyna Kinderman-Tetzlaff, Marcin Tetzlaff i Jan Badura, twórcy akcji.

Złombol to wyjątkowa akcja charytatywna, która stu procentach zebranych pieniędzy przekazuje na deklarowany cel. Tu nikt nie zarabia, nie mamy żadnych bocznych kosztów, a uczestnicy muszą w własnym zakresie opłacić sobie koszty podróży, wyżywienia, noclegów oraz remontu samochodu.

„Naszym paliwem i wypłatą jest radość dzieci, a właściwie nazywając rzeczy po imieniu euforia jakiej doznają przy otrzymywaniu darów” – dodają organizatorzy akcji złombol.

Początki

Marcin Tetzlaff, kupił Fiata 125 P od pierwszego właściciela i obiecał mu, że przeżyje nim niezapomniane chwile. Wtedy nie mieli już wyboru i wyruszyli nim w świat i połączyć to z dobrym uczynkiem. 

„Ten zakup okazał się prawdziwym pomysłem do działania – będziemy zbierać pieniądze na śląskie domy dziecka i kupować dzieciom tylko najlepsze zabawki z górnych półek. Zaczęliśmy od wyboru trasy, która początkowo miała prowadzić po Polsce” – opowiadają Martyna, Marcin i Jan.

Po namyśle stwierdzili, że w rok 2007 tego typu samochody zostaną niezauważone i ciężko będzie je wyeksponować. Jest jednak takie miejsce na świecie, luksusowe i kameralne, gdzie nasze samochody przyciągną uwagę – Monaco, a dokładniej parking pod pięknym kasyno Monte Carlo. 

Trzy dni później Jan Badura kupił trabanta kombi, a z początkiem października 2007 w dwa auta wyruszyliśmy w pierwszą podróż złomami na podbój Europy. Martyna starała się nagłośnić sprawę i wymyślić reguły. Wspólnymi siłami udało nam się zebrać 14 tysięcy złotych na prezenty dla dzieci z domów dziecka i to otworzyło nam oczy na potrzeby placówek.

 

 

Ekipa z powiatu oświęcimskiego

Pomysłodawcą „Sołtysa” jest Marcin Kania. Wraz z nim jedzie Krzysztof Kania, zastępca prezydenta Oświęcimia (brat Marcina) i Mateusz, syn Krzysztofa i fotoreporter Faktów Oświecim.

„Pomysł i samochód jest mojego brata, koła i paliwo moje. To takie takie wspólne rodzinne przedsięwzięcie” – śmieje się Krzysztof Kania.

Trzeci złombol

Pomysł wyjazdu drużyny z powiatu oświęcimskiego narodził się w 2010 roku z telewizyjnego reportażu ze złombolu. Dla Marcina Kani, kierownika tegorocznej ekipy jest to już trzeci raz. Krzysztof i Mateusz są początkujący, ale zapewniają, że nie ostatni raz wzięli udział w akcji.

„W tym roku miała być wyprawa do Turcji, niestety przez pandemię się nie udało. Chcemy pomóc dzieciom, więc jedziemy po Polsce i świetnie się przy tym bawimy” – mówi Faktom Oświęcim Krzysztof Kania, członek teamu „Sołtys”.

Do rajdu przygotowywali się trzy miesiące. Zajęli się remontem wozu i obmyślaniem trasy. Łącznie do pokonania mają 2300 kilometrów, z pojedynczymi etapami długości 300 – 500 km. Dzisiejsza trasa Hel – Polanka Wielka jest najdłuższa.

Pięciodniowa przygoda

Pierwszy dzień trasy zakończyli w bieszczadzkich Bereżkach, drugi w Siemiatyczach, trzeci – w Mikołajkach. Poniedziałkowy wieczór złombolowcy spędzili na Helu. Spotkali się tam przypadkowo z dwiema innymi drużynami i wspólnie spędzili wieczór na polu namiotowym. 

W wygodnych łóżkach spali tylko w Siemiatyczach, w innych miejscach starali się wybierać na miejsce spoczynku pole namiotowe. Najlepszym posiłkiem przy takich wyprawach jest własne – ugotowane na kuchence polowej. Nasi podróżnicy najchętniej wybierali ten sposób stołowania się. 

poniedziałek na obiad była Fasolówka i mięso gulaszowe.

Na trasie

Marcinowi, Krzysztofowi i Mateuszowi w większości dopisuje pogoda. Nie brakuje im też przygód. Jadąc starym polonezem oczywiście liczyli się z tym, że to nie będzie łatwa podróż. Z każdej sytuacji wychodzą z uśmiechem, liczą na dalszą przychylność losu.

„Wypadający kierunkowskaz to dla nas nie problem, a podczas silnych opadów poruszamy się w takt przerywającego silnika. Nie poddajemy się i entuzjastycznie podróżujemy dalej” – opowiada eFO Mateusz Kania.

 

 

Spotkali parę z Niemiec, którą Polska zachwyciła krajobrazami, a zwłaszcza Mazurami. Byli pod wrażeniem samochodu ekipy Kaniów tak, jak mieszkańcy Podhala, którzy chętnie cofali się myślami do przeszłości i przypominali czasy swoich polonezów.

Ponad milion

Rodzinna ekipa wraca powoli do Polanki Wielkiej – do domu i wciąż liczy na wsparcie internautów, może wpłacić na ich wyprawę datek, który w stu procentach  organizatorzy przekażą domom dziecka. Na liczniku wszystkich złombolowców jest już ponad milion trzysta tysięcy złotych, a licznik nadal bije.

Można uhonorować naszą ekipę

Cały czas trwa zbiórka pieniędzy na domy dziecka i można wpłacić dowolny datek poprzez platformę internetową deposit.rallygo.eu. Każdy uczestnik ma swój indywidualny link, dlatego warto wspomóc nasze ekipę – „Sołtysa”, którego nazwa wzięła się od ksywki, jaką nosił Marcin Kania, kierownik tego teamu podczas studiów.

Przypominamy, że każda złotówka trafi na rzecz domów dziecka

 

 

Pełną fotorelację z wyjazdu można obejrzeć na fb/fotograf.kania

Dzisiaj walka z brakiem prądu w sprzęcie komputerowym, ale zdjęcia muszą być! Łapcie wczorajsze kadry, a my dzisiaj…

Opublikowany przez Mateusz Kania – Fotograf Wtorek, 23 czerwca 2020

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Kalendarium
 
Aukcje dla Nikolki Kurpas
Grupa Publiczna · 1233 członków
Dołącz do grupy
https://www.siepomaga.pl/aukcjedlanikolki Aukcje dla Nikolki Kurpas to grupa ludzi wymieniających się przedmiotami i usługami, podczas zabawy po zako...
 
. . . . . . . . . . . . . . .
This error message is only visible to WordPress admins

Error: API requests are being delayed for this account. New posts will not be retrieved.

Log in as an administrator and view the Instagram Feed settings page for more details.

. . . . . . . . . . . . . . . .


Polecamy na FB
Facebook Pagelike Widget


Archiwa