Elon Musk: co musisz wiedzieć o kolonizacji Czerwonej Planety Mars

Materiał partnerski  |   Styl życia  |   19 kwietnia 2021 10:48

Elon Musk powiedział, że jest pewny, że SpaceX wyląduje z ludźmi na Marsie do 2026 roku, dodając, że jest to osiągalny cel za około sześć lat. Według CNET już w tym roku na Clubhouse poinformował że uważa, iż ważnym zadaniem jest zaplanowanie zapewnienia na Marsie samowystarczalnej cywilizacji.

Brzmi ambitnie, prawda? Wypowiedzi precyzujących plany jest sporo więcej i kilka z nich za chwilę przytoczymy. Usiądź więc wygodnie, odłóż książkę, wyłącz grę w którą właśnie grałeś i przytrzymaj swoje ulubione darmowe gry hazardowe online trochę na później i czytaj dalej, będzie ciekawie.

Kim jest Elon Musk?

Elon Musk to urodzony w RPA amerykański inżynier przemysłowy, przedsiębiorca, współzałożyciel Paypal i założyciel firmy SpaceX świadczącej usługi transportu lotniczego. Jest także jednym z pierwszych inwestorów w Tesli, firmie produkującej samochody elektryczne, a także dyrektorem generalnym firmy.

Co mówi o kolonizacji Marsa?

Poza tym, że chce by ludzie mogli wylądować na Marsie już w 2026 roku, podaje też nieco liczb i innych informacji technicznych dotyczących kolonizacji czerwonej planety. O to kilka z nich:

– Aby życie na Marsie było zrównoważone, potrzeba 1000 statków kosmicznych i miliona ton witaminy C, w przeciwnym razie próba zakończy się długą i bolesną śmiercią.

– Aby żyć na Marsie, musimy mieć tam samowystarczalne miasto, które musi przetrwać, jeśli statki zaopatrzeniowe przestaną przylatywać z Ziemi z jakiegokolwiek powodu.

– Aby stworzyć coś samowystarczalnego, nie można niczego pominąć. Musisz mieć wszystkie składniki. Nie może być tak, cóż, ta rzecz jest samowystarczalna, z wyjątkiem tej jednej małej rzeczy, której nie mamy. To niemożliwe.

Po co nam zapas witaminy C na Marsie?

Sam Musk porównał tę sprawę do długiej podróży morskiej w czasie której w którymś momencie okazałoby się że mieliśmy wszystko oprócz witaminy C.  Niby ok, jednak bez witaminy C ludzie dostają  szkorbutu i umierają. Umierając powoli i boleśnie z powodu braku witaminy C. Dlatego na Marsie nie może jej zabraknąć.

O jakiej ilości mowa? Przybliżony rząd wielkości tonażu potrzebnego do samowystarczalności? To prawdopodobnie nie mniej niż milion ton. Według amerykańskiego Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej przeciętna osoba dorosła potrzebuje od 75 do 90 miligramów witaminy C dziennie. Zakładając więc dawkę 90 miligramów, milion ton witaminy C to ponad 10 bilionów dawek.

Czemu aż 1000 statków kosmicznych?

W styczniu tego roku Musk napisał na Twitterze, że celem jego systemu transportowego statków kosmicznych na Marsa będzie wystrzelenie każdej z rakiet statku kosmicznego wielokrotnego użytku SpaceX średnio około trzy razy dziennie, co pozwoli na przewiezienie 100-tonowego ładunku podczas każdego lotu. Oznacza to około 1000 lotów rocznie przewożących ponad 100 ton ładunku podczas każdego lotu. Teoretycznie przy takim tempie każda rakieta statku kosmicznego wykonywałaby około 1000 lotów rocznie, wyrzucając na orbitę łącznie 100 000 ton ładunku.

Poza tym 1000 statków kosmicznych mogłoby wysłać około 100 000 ludzi na synchronizację orbitalną Ziemia-Mars, również dodał Musk na Twitterze, odnosząc się do okresu, w którym co 26 miesięcy orbity Ziemi i Marsa są najlepiej dostosowane do podróży międzyplanetarnej.

Ludzie na Marsie według Muska

W innych tweetach Musk zauważył, że na Marsie będzie dużo miejsc pracy, a mieszkańcy sami będą podejmować decyzje w ramach demokracji bezpośredniej, chciałby też aby na Marsie powinno być mniej praw i uważa, że powinny one być mniej skomplikowane niż na Ziemi. Jeśli chodzi o samo miasto, miałoby mieć przyjemną atmosferę na świeżym powietrzu.

Zakłada też, że dobrze by było mieć szklaną kopułę z fasetowaną powierzchnią i parkiem, aby móc spacerować bez skafandra kosmicznego, a żywność miałaby być uprawiana na farmach hydroponicznych zasilanych energią słoneczną, zlokalizowanych pod ziemią lub w zamkniętej strukturze.

Pierwsze transporty i rozwój

Pierwsza rakieta SpaceX na Marsa, tym razem jeszcze tylko z ładunkiem, miałaby być wysłana do 2022 r., według strony internetowej SpaceX. Druga misja, która zabrałaby więcej ładunku i załogę, jest planowana na 2024 r. Musk zapowiedział również, że wyśle ​​milion ludzi na Marsa do 2050 r. Jednocześnie zakłada, że z dużym prawdopodobieństwem pierwsi osadnicy na Marsie tam zginą i sporo czasu minie zanim powstanie tam stabilna kolonia, a on sam pewnie tego nie dożyje.

Kilka elementów niezbędnych do osiągnięcia tego celu jest już w użyciu lub w fazie rozwoju. Na przykład długoterminowa technologia podtrzymywania życia na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej już przetwarza powietrze i wodę. Mars będzie jednak wymagał podtrzymywania życia dla tej samej grupy ludzi, a nie grupy, która zmienia się co kilka miesięcy z częstymi krótkimi podróżami z Ziemi.

Jak przetrwać na Czerwonej Planecie?

Kluczem do przetrwania w rozpaczliwych warunkach, które czekają na pierwszych marsjańskich osadników, jest zrównoważenie naszej reakcji na przewidywalne zdarzenia – ograniczona ilość wody, brak atmosfery, promieniowanie – i rozwinięcie odporności na nieprzewidywalne zdarzenia. Jest wiele rzeczy, które można zaplanować, więc można w pewnym sensie przedłużyć swoje życie, ale zawsze znajdzie się coś niespodziewanego, na co nie tak łatwo zareagować.

Pierwszą rzeczą jaką będą musieli zrobić osadnicy jest znalezienie schronienia i uszczelnienie go, aby nie stracić wszystkich zasobów. Schronieniem może być jaskinia lub schron podpowierzchniowy; nie musi to być rzecz zewnętrzna. Jest tam bardzo zimno, a to będzie krytyczne z powodu promieniowania. Jeśli jesteś w zamkniętym miejscu, możesz utrzymać atmosferę.

Spodziewaj się niespodziewanego

Nawet przy odpowiednich i dobrze zaplanowanych strukturach i technologii, jeśli jeden element zawiedzie, może skutecznie wytrącić cały system z równowagi. Naukowcy z NASA i ci pracujący dla SpaceX mogą przygotować zaplecze techniczne, mają jednak świadomość ograniczenia związanego z czynnikami ludzkimi, chociażby dyscypliną i dynamika interpersonalną. To będą trudne warunki, a osadnicy będą musieli nieustannie mierzyć się z własną śmiertelnością. Bardzo łatwo będzie tam umrzeć – stracić atmosferę, stracić wodę – więc konieczne będzie prowadzenie zdyscyplinowanego trybu życia.

Z pewnością konieczne będzie zapewnienie tym ludziom czegoś więcej niż tylko obowiązki związane z utrzymaniem kolonii. Do funkcjonowania potrzebna jest także rozrywka, niewiele da się o tym znaleźć w źródłach opisujących misję, ale z pewnością i takie kwestie są dokładnie opracowywane. Kto wie, może rozrywkę na Marsie zapewnią darmowe gry w kasynie VulkanBet online, a może będzie to jakiś całkowicie nowy rodzaj rozrywki.

Mimo, że plan kolonizacji Marsa może wydawać się snem science fiction, to jednak jeśli się zastanowić może się okazać, że to wcale nie jest takie szalone. Ludzie przecież organizują wyprawy w miejsca o ekstremalnych warunkach, w których nie mogą liczyć na pomoc z zewnątrz – czy to w wysokich górach, na pustyniach czy w regionach arktycznych.

 Cały proces planowania, przewidywania, ale także liczenie się z nieprzewidywalnym i świadomość ryzyka śmierci w trakcie takiej wyprawy są bardzo podobne. A jednak wyprawy takie są organizowane, ludzie się na nie decydują, i co więcej – wiele z tych wypraw kończy się sukcesem. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to niedługo zobaczymy pierwsze statki kosmiczne lecące na Marsa i dowiemy się czy ten plan ma szansę powodzenia.

 

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Ankiety

Gdzie spędzisz "Andrzejki"?

Zobacz wyniki

Ładowanie ... Ładowanie ...
Kalendarium
Reklama
. . . . . . . . . . . . . . . .