• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Folkowe święto w Oświęcimiu: 61. Tydzień Kultury Beskidzkiej - FOTO

61. Tydzień Kultury Beskidzkiej w Oświęcimiu to seria wyjątkowych koncertów i wystaw. Zespoły dostarczyły niezapomnianych wrażeń.

Reklama

61. Tydzień Kultury Beskidzkiej w Oświęcimiu to seria wyjątkowych koncertów i wystaw. Zespoły z Polski i zagranicy dostarczyły niezapomnianych wrażeń.




1 sierpnia, koncert "Z biegiem Soły" otworzyły zespoły Grojcowianie z Wieprza, Kęty z Kęt oraz Bratkowie z Oświęcimia-Monowic. Gościem specjalnym był zespół Kud Tasze Miłoszewski z Resenu (Macedonia Północna).

2 sierpnia na scenie wystąpili Blichowiacy z Łowicza, Susen z Süßen (Niemcy), Rudki z Rzeszowa oraz Avart z Puebli (Meksyk), prezentując różnorodne tradycje muzyczne i taneczne swoich krajów.

3 sierpnia odbył się koncert „Folkowe klimaty", w którym wystąpiły zespoły Krambabula i Turnioki, przyciągając miłośników folkowej muzyki.

W niedzielę 4 sierpnia, na zakończenie festiwalu, wystąpili Żeńcy Wielkopolscy z Nietążkowa, Kotlina z Osieka, Jubilee Dance z Concord (USA), Hajduki z Oświęcimia oraz Quetzal z Bogoty (Kolumbia), tworząc niezapomnianą mieszankę kultur i tradycji.

W trakcie festiwalu, oprócz koncertów, odbyły się także wystawy: „Ej, przeleciał ptaszek…” prezentująca zabawki ludowe ze zbiorów Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej oraz „Watercolour. Przenikliwość, ulotność, piękno…” – wystawa akwareli Evy Borgiel. 

Ponadto, przed Oświęcimskim Centrum Kultury zorganizowano warsztaty rękodzieła, które trwały od 1 do 4 sierpnia, gdzie uczestnicy mogli spróbować swoich sił w tradycyjnych technikach artystycznych.

Tydzień Kultury Beskidzkiej w Oświęcimiu to nie tylko święto muzyki i tańca, ale także wspaniała okazja do poznania bogatej kultury ludowej z różnych zakątków świata.

Zachęcajmy do obejrzenia zdjęć autorstwa Andrzeja Kołodzieja.