Reklama
Dwa miliony odsłon ""Is this love"" - FILM, FOTO
- Redakcja eFO
- Kultura i rozrywka
- 10 kwietnia 2019
- 17:43
Reklama
Grupa Komodo kolejny raz wyprodukowała "hicior". Po czterech dniach liczba osób, która na YT odtworzyła klip "Is this love" sięgnęła miliona, teraz - ponad dwa.
Piosenkę "Is This Love" grają już prawie wszystkie stacje radiowe, jest również numerem jeden wśród polskich dj-ów, zrzeszonych w dwóch największych dj-serwisach DJ Promotion i DEE JAY mix club. Komodo tworzą, przypomnijmy Jonasz Brzeźniak, Dariusz Odrzywołek i Tomasz Piasecki, czyli dwie trzecie grupy pochodzi z powiatu oświęcimskiego.
W serwisie You Tube klip ma już ponad dwa miliony odsłon, zapewne będzie dużo, dużo więcej. Poprzedni materiał Komodo YT wyświetlił ponad 63 miliony razy, jest to ewenement na skalę Polski i Europy. Zachęcamy do obejrzenia "Komodo - (I Just) Died In Your Arms".
Oglądając klip do najnowszego utworu formacji Komodo - "Is this love", stajemy się widzami kinowej produkcji. W tym przypadku jednak, scenariusz przeniósł się również na losy bohaterów w ich prawdziwym życiu, stając się swego rodzaju przepowiednią.
https://www.youtube.com/watch?v=EvymNDGAdLMZdjęcia powstały na Cyprze, w okolicach Larnaki
Miejsce nieprzypadkowe, bo stamtąd właśnie pochodzi Helena Panayi główna aktorka teledysku. Z uwagi na wieloletnią współpracę muzyczną z formacją Komodo, chętnie przyjmuje rolę. Podobieństwo Heleny do Ariany Grande jest tylko atutem. Prywatnie Helena jest osobą, która jako główny cel w zyciu, stawia walkę o prawa zwierząt, a swój manifest wyraża m.in. promując vegański tryb życia (co ciekawe, tata Heleny był rzeźnikiem, a ona sama prawie straciła życie spadając z konia). Suknia ślubna, jaką widzicie w teledysku, została uszyta przez mamę Heleny, która jest również cenioną projektantką.
W pierwszej częsci video, Helenę widzimy u boku Andreasa
Są parą nie tylko na ekranie, ale i w prawdziwym życiu. Andreas na co dzień jest kapitanem cypryjskiego wojska. Z Heleną poznali się, gdy odpoczywał po pracy, i nagle dostrzegł kobietę o nietypowej urodzie, której nie potrafił się oprzeć. Ona jemu również, bo szybko stali się parą. Jednak charyzma Andreasa, potęgująca jego zainteresowanie u płci przeciwnej, nie pozwoliłą przetrwać temu związkowi, oddając po części obraz jaki możemy oglądać w klipie.
"Zarówno Helena jak i Andreas są naszymi przyjaciółmi. Helena obecnie mieszka w Nowym Jorku, gdzie wyjechała po otrzymaniu kontraktu płytowego. Tam również poznała swojego obecnego narzeczonego, i z tego co widzimy, jest bardzo szczęśliwa. Jeśli chodzi o Andreasa, w zeszłym roku gościliśmy go w Polsce. Pełen życia jak zawsze, odwiedził nas będąc w podróży po Europie. Towarzyszyła mu piękna kobieta o egzotycznej urodzie, którą określił miłością na całe życie - i tego mu życzymy" - dowiadujemy się w rozmowie z formacją Komodo.
Doros Panayides
To kolejna z postaci, jaką możemy podziwiać w końcowych scenach. Stajenny o muskularnej budowie ciała,w prawdziwym życiu jest aktorem, modelem, oraz szcześliwym tatą.
"Obecność tak cenionego aktora jak Doros byłaby trudna do zrealizowania, zwłaszcza w tak krótkim czasie. Nie ukrywamy, że było to możliwe dzięki jego przyjaźni z Andreasem, za co z tego miejsca jeszcze raz dziękujemy" - dodaje Komodo.
Kristina Koval, pochodząca z Krymu modelka, która obecnie mieszka w Polsce. Oprócz opisywanego tu teledysku, Kristina zagrała również znaczacą rolę w jednym z kolejnych klipów Komodo. Jako ciekawostkę możemy dodać, że sceny z Kristiną i sceny w kinie, to jedyne sceny kręcone w naszym kraju.
W "kinowym" intrze klipu możemy również zobaczyć formację Komodo
"W poprzednim klipie "I just died", pozostaliśmy anonimowi, co rodziło wiele pytań, zwłaszcza wśród naszych znajomych. W obecnej produkcji również nie chcieliśmy zakłócać wspaniałej gry aktorskiej zawodowców, dlatego kompromisowo można nas dostrzec przez kilka sekund na początku teledysku" - dowiadujemy się od zespołu.
Początek klipu w kinie Planet Cinema
Kręciliśmy w nocy, całość zajęła około godzinę. Fajnie tez, ze była to największa sala. Aa, klip naprawdę był odtwarzany w kinie, nie jest to żadna nakładka komputerowa Z kinem było tak, że m
"W przypadku tego klipu postanowiliśmy się pokazać, ale że nie chcieliśmy burzyć ani scenariusza, ani fajnej gry aktorskiej ludzi, którzy się do tego naprawdę nadają. Zrobiliśmy burzę mózgów i uznaliśmy, że najlepiej będzie pokazać się kilka sekund przed całym klipem. Epizod z kinem był jednym z niewielu sensownych, żeby to miało ręce i nogi" - tłumaczą Jonasz, Darek i Tomek z Komodo.
Podczas kręcenia intra, teledysk naprawdę leciał na dużym ekranie w kinie
"Dziękujemy Magdalenie Etmańskiej za umożliwienie kręcenia w kinie Planet Cinema. Początek na sali kinowej dał świetny efekt w teledysku" - dodają panowie.