Najsmaczniejsze warsztaty świata tylko – FOTO

0 Jola Wodniak  |   Fakty,Kulinaria  |   20 sierpnia 2019 18:00

Fundacja Miasto Pracownia połączyła siły z lokalną firmą Figa z makiem lody rzemieślnicze. Z tej współpracy powstały pyszne warsztaty dla najmłodszych.

„Podczas warsztatów dzieci przede wszystkim poznały tajniki powstawania lodów. Naszym zdaniem, najlepszych w mieście” – opowiadają Katarzyna Heród i Dorota Zwolak z Fundacji Miasto Pracownia.

Aby w prowadzić ich w tematykę spotkania, na początek każdy wykonał pamiątkową grafikę, która przedstawiać miała ulubione smaki lodów.

„Rekordzista w młodszej grupie wykleił grafikę składającą się z siedemnastu gałek lodów śmietankowych . Później wszyscy zastanawialiśmy się czy bylibyśmy w stanie zjeść taką porcje. Zdania były podzielone” – śmieją się dziewczyny.

Po krótkim wprowadzeniu nastała chwila oczekiwana przez wszystkim, czyli produkcja. Zbigniew Grąz, właściciel lokalu wprowadził młodych kucharzy do swojej pracowni i zdradził tajniki powstawania najpyszniejszych lodów.

Na początek – przygotowanie składników

Młodsza grupa miała nie lada wyzwanie – przygotowanie lodów truskawkowych z dodatkiem mięty. Uczestnicy podzieleni na grupy musieli więc dokładnie poobrywać listki mięty i wybrać trzy truskawki – wszystkie były piękne, duże, czerwone i słodkie – tak, dzieci próbowali przed włożeniem do miksowania.

„Wybór więc nie należał do łatwych. Poznaliśmy składniki, które tworzą bazę lodów. Dowiedzieliśmy, że powstaje ona w pasteryzatorze” – tłumaczą Flamingi.

Później działa się już magia

Pan Zbigniew pokazywał niesamowite sprzęty: mikronizer – który po włączeniu przypominał odgłos rakiety, szokówka- sprawiała, że mięta kruszyła się w rękach, frezer – mieszał i chłodził taką ilość lodów, że z radości kręciło się wszystkim w głowach.

Uczestnicy z zachwytem patrzyli, jak Pan Zbigniew miesza, przelewa, łączy – a później jeszcze samodzielnie pomagali w umieszczaniu lodów w kuwetach. Na koniec było najlepsze, czyli degustacja. Stworzone przez dzieci pyszności lądowały prosto w kruchych, wybranych wafelkach.

„Co tu dużo mówić – zaliczyliśmy najpyszniejsze warsztaty świata. Jesteśmy zadowolone potrójnie. Grupa młodsza stworzyła lody truskawkowe z miętą – kosztowałyśmy. Grupa starsza lody o smaku orzeszków ziemnych z karmelem, których też próbowałyśmy. A jakby tego było mało to Pan Zbigniew zrobił warsztat i nam – stworzyłyśmy śmietankę… Też jadłyśmy. To był dla nas cudowny dzień. A że byłyśmy przecież w pracy to kalorie się nie liczą” – śmieją się dziewczyny.

 

 

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Kalendarium
. . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . .


Polecamy na FB
Facebook Pagelike Widget


Archiwa