Warto jechać na kurs językowy za granicą?

0 Materiał sponsorowany  |   Edukacja  |   30 sierpnia 2019 13:40

Motywacja do nauki języka obcego bywają rozmaite. Dzieci nikt nie pyta o zdanie – rodzice decydują, że to właśnie ta umiejętność przyda im się w życiu i zapisują swoje pociechy to przedszkola językowego.

Potem dbają o to, żeby oprócz standardowych lekcji szkolnych dziecko pobierało także prywatne lekcje języka obcego albo uczęszczało do szkoły językowej. Coraz częściej też w rodzicielskim planie mieści się wysyłanie dzieci na obozy językowe za granicę – od nauki angielskiego czy niemieckiego nie można robić sobie wakacji, bo to właśnie ciągłość gwarantuje, że młody człowiek szybko nauczy się mówić swobodnie i płynnie.

W przypadku osób dorosłych motywacja bywa związana z pracą zawodową. Kto uczył się języka obcego wyłączne w szkole i na studiach w ramach regularnego obowiązkowego kursu, na pewno odczuwa braki. Ratunkiem jest zapisanie się do szkoły językowej albo właśnie wyjazdowy kurs języka obcego. To drugie rozwiązanie jest o wiele skuteczniejsze i warto w nie zainwestować nawet sporo pieniędzy.

Dlaczego nauka języka za granicą jest efektywniejsza?

Nauka języka obcego w systemie klasowo-lekcyjnym to metodyczna porażka. Wiedzą o tym wszyscy uczniowie i… nauczyciele, którzy z utęsknieniem wyglądają reformy tego sposobu nauczania. Mechaniczne uzupełnianie ćwiczeń; czytanie tekstów pisanych sztucznym językiem tylko po to, żeby pomieścić w nich niezbędne do zapamiętania z danej lekcji słówka i zwroty czy słuchanie rzekomo „ulicznych” dialogów z odtwarzacza to nie są sposoby, które zaowocują biegłością językową.

Nie bez powodu mówimy, że język żyje – porozumiewanie się jest nade wszystko kompetencją społeczną. Słowa to tylko część komunikatu. Jeśli uczymy się języka obcego za granicą, gdzie obok komunikatu werbalnego otrzymujemy od rodowitych mówców cały zestaw komunikatów niewerbalnych (mowa ciała), łatwiej zapamiętujemy, a nasza intuicja językowa pozwala zauważyć rozmaite zjawiska bez konieczności ich definiowania, nazywania i – jak musiałoby się to odbyć podczas tradycyjnej lekcji – wkuwania i zaliczania.

Efektywnie wchłaniamy język obcy. Zapominamy o wstydzie towarzyszącym głośnym wypowiedziom, w naturalny sposób szukamy sposobu jak „odpowiednie dać rzeczy słowo”, zamiast szukać wymówek. „Zagranica” to właśnie ten wielki świat, z powodu którego zaczęliśmy się uczyć angielskiego. Na wyjazdowym kursie językowym doświadczamy na własnej skórze, że zdobywamy umiejętności w stu procentach przydatne, ułatwiające życie, umożliwiające nam komunikowanie się z ludźmi z wielu krajów.

Wyjazdowy kurs angielskiego: całkowite zanurzenie w języku

Całkowite zanurzenie w języku (total immersion) uznawane jest za jedną z niekonwencjonalnych metod nauczania języków obcych, choć jest to już metoda tak często stosowana, że należałoby ją przenieść do grupy konwencjonalnych. Dziś już nie emocjonujemy się językowymi wyjazdami zagranicznymi tak jak przed laty. Mamy pełną świadomość, że to właściwie jedyna droga do perfekcyjnego opanowania żywego języka, czyli języka potocznego, ale także do doskonalenia u źródła języków specjalistycznych: branżowego czy biznesowego.

Total immersion sprawia, że zaczynamy mówić i myśleć w języku obcym – przestajemy zastanawiać sią nad każdym słowem i każdą możliwą do użycia konstrukcją gramatyczną. Że zaczynamy rozumieć, co inni do nas mówią i bez obaw artykułować swoje spontaniczne reakcje. Język do tej pory naprawdę o b c y zaczyna stawać się bardziej oswojony, intuicyjny, naturalny. Przestajemy nieustanie tłumaczyć w głowie z polskiego na angielski – ten drugi przychodzi nam do głowy jako… pierwszy.

Przyjemne z pożytecznym

Nauka podczas obozu językowego albo wyjazdu w celu doskonalenia języka branżowego to połączenie przyjemnego z pożytecznym. Obok przewidzianych planem zajęć w miejscowej szkole językowej, nauka odbywa się spontanicznie podczas towarzyskich spotkań z innymi kursantami. Pracownicy szkoły językowej dobierają grupy w taki sposób, żeby kursanci pochodzili z różnych stron świata i władali różnymi językami – wtedy język, którego wszyscy razem się uczą staje się jedyną nicią porozumienia i nie ma mocnych: trzeba w nim gadać, żeby się dogadać.

Równie wartościowe są rozmowy z rodziną, przy której decydujemy się zamieszkać na czas naszego zagranicznego wyjazdu. Nie dość, że będziemy uczestniczyć w codziennych rozmowach – tak różnych od książkowych dialogów! – to jeszcze poznamy warunki codziennego życia i elementy kultury kraju, w którym przebywamy.

Wyjazd językowy? Tylko z doświadczonym biurem podróży

Samodzielne przygotowanie wyjazdu na kurs językowy to potężne wyzwanie logistyczne. Jeśli nie mamy znajomych w kraju docelowy, wzięcie na siebie całej logistyki może być na tyle trudne, że…odechce nam się ruszać w świat. Podjęcie współpracy z doświadczonym biurem podróży specjalizującym się w organizacji kursów językowych za granicą to strzał w dziesiątkę.

Pozwalając zorganizować sobie wyjazd, możemy skupić się wyłącznie na najprzyjemniejszej części planowania: na rozpoznaniu najbliższej okolicy, projektowaniu wycieczek albo nabywaniu biletów na lokalne atrakcje, które staną się naszym udziałem, jeśli tylko pozwolimy zdjąć sobie z barków całą logistykę przedsięwzięcia.

Tekst powstał we współpracy z ATJ Lingwista, biurem podróży specjalizującym się w wyjazdowych kursach językowych za granicą.

 

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Kalendarium
. . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . .


Polecamy na FB
Facebook Pagelike Widget


Archiwa