Ważne zwycięstwo Unii

0 Paweł Obstarczyk  |   Hokej  |   4 grudnia 2017

Unia wygrała z PGE Orlik Opole 4:2. 

Był to mecz pomiędzy zespołami walczącymi o pierwszą szóstkę po pierwszej fazie rozgrywek. Dla obu wynik nie był kwestią obojętną.

W pierwszej tercji więcej okazji strzeleckich mieli gospodarze. Ostatecznie  w tej części spotkania kibice nie obejrzeli goli.

Na początku drugiej tercji częściej w tercji obronnej rywala byli przyjezdni. Wynik jednak wynik otwarli biało – niebiescy. Piotrowicz obsłużył bardzo dobrym podaniem Wojtarowicza. Zawodnik, który zaliczył hat tricka w poprzednim meczu Unii, uderzył precyzyjnie z nadgarstka. Guma wpadła do bramki pod spojeniem prawego słupka z poprzeczką.

Gospodarze bardzo dobrze weszli w trzecią odsłonę. Strzelili gola po 19 sekundach gry. S. Kowalówka wyjechał zza bramki i zaskoczył bramkarza. W 51. minucie było 3:0. Szybko, trójkową akcję sfinalizował Wojtarowicz.  Ci, którzy liczyli na to, że wynik meczu jest rozstrzygnięty, pomylili się.

33 sekundy później było 3:1. PGE Orlik grał wtedy w przewadze. Zatko zagrał do Przygodzkiego, a ten strzałem z lewego bulika pokonał golkipera. Po upływie kolejnych 42 sekundach zrobiło się 3:2. Fikrt odbił przed siebie krążek po strzale Zatki. Dobitka Kisielewskiego była skuteczna.

W końcówce nieporozumienie pomiędzy defensorami Orlika wykorzystał M. Kasperlik. Przejął gumę i znalazł się w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem. Krążek po jego uderzeniu znalazł zatrzymał się na słupku. Później trener klubu z Opola wycofał Kielera. Orlik zagroził bramce Unii, ale bez powodzenia. W 60. minucie sędzia sygnalizował karę dla gości. Gospodarze nie mieli zamiaru czekać na to, aż jeden z zawodników Orlika usiądzie na ławce kar. Po zagraniach Tabačka i Danečka gumę w pustej bramce umieścił S. Kowalówka.

– To był dobry mecz w naszym wykonaniu. Dodatkowo trzeba też pamiętać o tym, że graliśmy w osłabionym składzie. Mimo wszystko nie brakowało nam dużo do wygranej – powiedział Jacek Szopiński, trener PGE Orlik Opole.

– Dziś długo się męczyliśmy. Kiedy jednak udało się strzelić trzy gole, to złapaliśmy karę i zrobiło się nerwowo. W tym meczu zmieniałem atak, ale to poskutkowało zwycięstwem – powiedział  Jiří Šejba.

Niedziela 3 grudnia Unia Oświęcim – PGE Orlik Opole 4:2 (0:0, 1:0, 3:2)
Bramki: 1:0 Wojtarowicz – Piotrowicz (33.53), 2:0 – S. Kowalówka – O. Kasperlik – Daneček (40.19), 3:0 Wojtarowicz – Piotrowicz – S.Kowalówka (50.25), 3:1 Przygodzki – Zatko – Bychawski (5/4)(50.58), 3:2 Kisielewski – Zatko – Baranyk (5/4) (52.40), 4:2 S. Kowalówka – Daneček -Tabaček do pustej bramki (59.32).

Składy:
Unia Oświęcim: Unia: Fikrt – A. Kowalówka (2), Bezuška (2), Wojtarowicz, Daneček, S. Kowalówka (4) – Vosatko, Gabryś, Haas, Tabaček, Piotrowicz – Gębczyk, Šaur, Paszek, Lacheta, Wanat oraz O. Kasperlik, M. Kasperlik. Trener: Jiří Šejba.

PGE Orlik Opole: Kieler – Bychawski (2), Zatko, Przygodzki, Szydło, Gorzycki – Gawlik, Wąsiński, Höög, Baranyk, Kisielewski oraz Sznotala, Kostek Trandin, Lorek. Trener: Jacek Szopiński.

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Kalendarium
. . . . .
. . .
.
Archiwa