Zapałki + dziecko = pożar

3 Czytelnik portalu  |   Fakty,Publicystyka  |   8 lutego 2016

Wracając z pracy wstąpiłem do sklepiku między przedszkolem a blokiem na ulicy Budowlanych, godzina 16.55. Tam oblężenie „krasnali” z dwuzłotówkami. Dzieci w wieku może 5 do 7 lat, nawet dobrze mówić niektórzy nie potrafili i chcieli kupić zapałki. Pani sprzedawczyni odmówiła im sprzedaży. Namawiali ją chwilę. Wyszli z nutą niezadowolenia i batonikiem.

Wychodząc ze sklepu widzę, że poszli próbować dalej do sklepu „Społem”, z niego do kiosku. Byli trochę poruszeni. Poszedłem za nimi kawałek ciekawy, czy usłyszę grzechotanie zapałek. Dzielili się jakimiś dropsami. Więc pospiesznie odszedłem  w stronę domu żeby nikt mnie nie posądził o nie wiadomo co, bo za szkrabami chodzę…

Poszli dalej, pół godziny później około 17.30 płonie śmietnik. Interwencja straży. A za mną chodzi, że prawie na pewno to byli oni.. Ktoś w końcu sprzedał im te zapałki. No i gdzie tu rozum sprzedawcy? Kogo winić? Rodziców którzy bez opieki zostawiają tak małe dzieci? Sprzedawcę, który sprzedał im zapałki? Czy może siebie, że tak mało się zrobiło, widząc co się święci?

Kto im sprzedał te zapałki? Ale z drugiej strony nie ma takiego zakazu. Jednak warto napisać na temat sprzedaży dzieciom takich rzeczy, albo podejścia rodziców i zbyt małego uświadomienia dzieci co do następstw ich czynów. Nieraz sami rodzice mają to w głębokim poważaniu do czasu, aż przyjdzie rachunek za śmietnik w tysiącach złotych. Ale pewnie i tak nie zadziała to jako nauka, tylko jako powód do karcenia dzieci bez wytłumaczenia, co złego zrobiły.

Czytelnik portalu (dane do wiadomości redakcji)

Komentarze
  • 8 lutego 2016 17:19

    Sprzedawca

    Zakazu może i nie ma, ale dzieci do lat 12 nie mogą zawierać umowy kupno-sprzedaż, czyli robić samodzielnie zakupów. No i jeszcze jest też zdrowy rozsądek.

  • 9 lutego 2016 07:30

    Strażak

    Gasiłem ten kosz na śmieci i faktycznie przyglądały nam się takie szkraby. Brawo dla sprzedawcy.

  • 9 lutego 2016 21:01

    Piotr KOS

    Na to wygląda, że po prostu chcieli zobaczyć strażaków w akcji. Może z 2 razy na rok jakiś pokaz gaszenia, z wielką ceną ile takie coś kosztuje (straty w zgliszczach i same koszty akcji), kilka zdjęć co zostanie z domu i nie ma gdzie mieszkać, poparzenia (dla dziecka to jest ale to musi boleć a nie że jakaś makabra). Może to da do myślenia oglądającym dzieciakom jak i rodzicom.

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Kalendarium
. . . . .
. . .
.
Archiwa