OŚWIĘCIM. Ośmiorniczki WOPR sprzątały świat

2 Paweł Wodniak  |   Fakty  |   8 maja 2011

Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz firma Aqua-Moon zorganizowały dla dzieci pokazy i szkolenia. Impreza pod tytułem „Ośmiorniczki w akcji sprzątania świata” odbyła  na oświęcimskich Krukach.

Podczas imprezy dzieciaki sprzątały okolicę. Młodzi ludzie szukali śmieci oraz pakowali je do specjalnych worków. W sobotę było zimno, więc nurkowie nie wchodzili pod wodę w celu czyszczenia dna. Nurkowie z firmy Aqua-Moon pokazali dzieciom sprzęt do nurkowania. Na imprezie obecni byli również lekarze i ratownicy medyczni. Opowiedzieli oni młodym ludziom, jak udzielić pierwszej pomocy.

– Zorganizowaliśmy tę imprezę, ponieważ chcemy zachęcić dzieciaki do tego, by uczestniczyły w kursach nurkowania. Na pierwsze kursy można się już zapisać po ukończeniu dziesiątego roku życia. Otrzymuje się wtedy certyfikat Junior Open Water Diver. Posiadacz takiego certyfikatu ma prawo nurkować w obecności instruktora. Dwunastoletnim dzieciom po ukończeniu szkolenia asystują osoby pełnoletnie – mówi Dagmar Kopijasz, prezes firmy nurkowej Aqua-Moon.

– Impreza mi się bardzo podobała. Najbardziej zaciekawił mnie sprzęt do nurkowania. Chciałbym być kiedyś profesjonalnym nurkiem. To interesująca i dobrze płatna praca. Ja już poczyniłem pierwsze kroki, by zostać nurkiem. Umiem dobrze pływać i poznałem ABC nurkowania – ocenia Damian Brandys, uczestnik akcji.

Na zdjęciu: Robert Cichostępski prezentuje sprzęt nurkowy. Fot. Paweł Obstarczyk

Komentarze
  • 9 maja 2011 10:38

    Anonim

    Nurkowanie rzecz piękna, też mi się marzy. Sprzątanie pożyteczne i ważne edukacyjnie. Ale wszystko musi mieć sens. Jakieś 3 tygodnie temu widziałem, jak dzieci z gimnazjum (a może szkoła podstawowa), sprzątały śmieci na prywatnym chyba terenie przy ścieżce skrótu dla pieszych łączącej ulicę Świętej Barbary (Stare Stawy) i Jagiełły. Ścieżka wychodzi tuż przed rondem. Na rogu ogrodzenia za garażami zawsze duże ilości śmieci. Ostatnio można by napełnić samochód. Dzieciaki pod kierownictwem nauczycielki przedzierały się przez chaszcze i wyjmowały różne brudy. Na rękach miały tylko foliowe rękawiczki. Robiły to z poświęceniem, segregowały do worków. Worków było sporo, ale jeszcze drugie tyle śmieci zostało. W takim miejscach i przy takich śmieciach łatwo się pokaleczyć, oblać jakimś kwasem, zniszczyć ubranie, itp. Worki ze śmieciami są w coraz gorszym stanie i leżą do tej pory. Długo też leżały i prawie się rozsypywały worki po akcji przy takim niby rondzie nad Sołą w pobliży dawnego wysypiska.

  • 9 maja 2011 18:28

    Anonim

    muszę częściowo przeprosić za poprzedni komentarz, bo worki ze śmieciami już sprzątnięto i teren prawie też

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Kalendarium
. . . . .
. . .
.
Archiwa